Gdzie i jak głaskać kota?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

O tym, że koty, ogólnie mówiąc, lubią pieszczoty pisałem już jakiś czas temu (patrz Dlaczego kot lubi być głaskanym?). Nie wspomniałem jednak o tym, gdzie lubią być głaskane. I czy są miejsca na kocim ciele, których nie powinniśmy dotykać. A przecież tyle na ten temat się mówi – wystarczy zerknąć w Google – i… rozpowszechnia wiele mitów. Jak to jest naprawdę z tym mizianiem?

W jakie miejsca na ciele kot lubi być głaskanym?

Zgadzam się z tym, że są na kocim ciele punkty, których mizianie sprawia naszym pupilom szczególną przyjemność. To głowa, głównie czoło, okolice uszu, policzki i broda, później kark, grzbiet wzdłuż kręgosłupa i u nasady ogona.

Dlaczego akurat te miejsca? Z kilku powodów. Jeśli bliżej się im przyjrzymy, zauważymy skupiska komórek czuciowych oraz gruczołów zapachowych. Komórki czuciowe wiadomo, odpowiedzialne są na odbieranie przyjemnych bodźców mechanicznych, które mózg może interpretować jako przyjemne bądź nie. Gruczoły zapachowe zaś służą komunikacji niewerbalnej.

Wspominałem już o tym w tekście Dlaczego kot się o nas ociera?, nasze futrzaki „wypracowały sobie” pewien rytuał powitalny: trykają się głowami oraz ocierają o siebie policzkami, grzbietami i właśnie nasadami ogonów – wobec człowieka też się tak zachowują – wymieniając się zapachami.

Dodatkowo dotykanie karku może też zwierzakom kojarzyć się z okresem kocięctwa, kiedy matka przenosiła je, trzymając właśnie za to miejsce – u dorosłych osobników zachował się nawet odruch nieruchomienia.

Gdzie kot nie lubi być głaskanym?

Wiele znajdziemy w sieci tekstów przestrzegających przed głaskaniem kota po pewnych miejscach, z których wymienia się przede wszystkim brzuch. Nasze futrzaki mają ponoć z zasady ostro reagować na wszelkie próby jego dotykania, ponieważ należy on do tzw. słabych punktów na ciele, czyli miejsc, których zranienie łatwo może skończyć się tragicznie.

A jak to jest naprawdę z tym głaskaniem kota?

Jak to już wspomniałem, z pewnością głaskanie niektórych miejsc sprawia kotom większą przyjemność, ale nieprawdą jest, że nie można ich miziać po brzuchu.

Brzuszek rzeczywiście jest delikatnym miejscem, więc futrzaki nie zawsze pozwalają na jego dotykanie. Równie jednak dobrze mogą chronić swój kark czy innych miejsc na ciele. Wszystko zależy od okoliczności, charakteru kota i człowieka, który chce go głaskać. Opiekunowi, z którym wiąże futrzaka silna więź i którego obdarza on pełnym zaufaniem, zwierzak na wiele może pozwolić, również na czochranie brzucha.

Zaufanie do ludzi u kotów to między innymi kwestia socjalizacji. Zwierzaki, które w dzieciństwie mało obcowały z człowiekiem do końca życia mogą zachowywać pewien dystans nawet do opiekuna. Nie mam również wątpliwości, iż istnieją też różnice między rasami. Takie na przykład koty rosyjskie niebieskie są – ogólnie mówiąc – z natury mocno przywiązują się do opiekunów, są niezwykle kontaktowe i uwielbiają być miziane na wszelkie sposoby.

Trzecim czynnikiem jest człowiek i jego umiejętności zdobywania kociego zaufania. Jestem pewien, że są ludzie, który wydają się wręcz wykazywać wrodzony talent do „obłaskawiania” przedstawicieli kociego gatunku.

A jak to jest z tym głaskaniem pod włos?

Zapewne istnieją koty, które z jakiś powodów nie lubią głaskania pod włos, ale awersję do takich pieszczot nie określiłbym mianem cechy charakterystycznej dla całego gatunku.

Podsumowując: gdzie i jak głaskać kota?

Miziając pupila najlepiej uwzględniać jego indywidualne upodobania: głaszczemy kota tam, gdzie lubi i tak, jak lubi. I oczywiście warto starać się zrozumieć koty i ich behawior. Dzięki temu możemy zdobyć kocie zaufanie w stopniu, który pozwoli nam miziać go wszędzie.

Przede wszystkim też mając do czynienia z nieznanym mi bliżej futrzakiem, którego preferencji w tym względzie nie dane było nam poznać, lepiej zachować pewne granice i delikatnie głaskać go tylko po „bezpiecznych miejscach”, głównie po głowie i karku.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Zawodowo dziennikarzcopywriter zajmujący się pisaniem tekstów, optymalizowaniem i pozycjonowaniem stron WWW. Prywatnie wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował też z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Współpraca

Masz hodowlę kotów rasowych, prowadzisz własny sklep zoologiczny, gabinet weterynaryjny, jesteś producentem karm i/lub akcesoriów dla kotów, prowadzisz fundację itd.?
Chciałbyś trafić do szerszego grona potencjalnych klientów? Zapraszam do współpracy!
Wszystko o Kotach to już blisko 50 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie! Około 80% wejść organicznych!

Obtkarma.pl - baner reklamowy

Jednak odpowiedź do “Gdzie i jak głaskać kota?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.