Instynkt macierzyński u kotów

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Słowo instynkt kojarzy nam się z zachowaniem zaprogramowanym; takim, z którym zwierzak przychodzi na świat. Tymczasem sprawa nie wygląda aż tak prosto, czego przykładem może być instynkt macierzyński u kotów.

Czym jest instynkt macierzyński u kotów?

Instynkt to dość złożone pojęcie. W uproszczeniu możemy powiedzieć, że jest to zespół pewnych wrodzonych zachowań. W tym przypadku zachowań związanych z opieką nad potomstwem, jak wyszukanie odpowiedniego miejsca na gniazdo, wylizanie dzieci po urodzeniu, przegryzienie pępowiny i tak dalej. Liczba zachowań jest tak różnorodna, że trudno je wszystkie wymienić.

Co wyzwala instynkt macierzyński u kotów?

Instynkt macierzyński u kotów nie pojawia się ot tak, znikąd. Musi zaistnieć czynnik wyzwalający. Nie ma wątpliwości, że w przypadku kotek są to przede wszystkim dźwięki wydawane przez młode, a w drugiej kolejności ich ruchy. Zauważyłem bowiem, że na martwe, czyli nieruchome i milczące, dzieci matka praktycznie nie reaguje. Niestety ciemną stroną hodowli kotów jest bycie świadkiem narodzić nieżywych kociąt. W ciągu tych wielu lat hodowania kotów i ja byłem tego świadkiem. Zazwyczaj kotki wylizywały martwe kocięta (świadczyłoby to o tym, że to zachowanie wyzwala sam akt narodzin), ale szybko traciły nim zainteresowanie i porzucały je.

Czy instynkt macierzyński u kotów zawsze działa?

Wszystko wydaje się takie proste, ale nie jest. Kiedyś byłem świadkiem pierwszego w życiu porodu jednej z moich kotek. Same narodziny odbyły się bezproblemowo, ale zamiast zająć się swoim potomkiem, nowo upieczona matka stała tylko nad nim i trącała go niepewnie łapką. Zupełnie jakby nie wiedziała, co robić. Dopiero, gdy zmusiłem ją do położenie się na boku i podstawiłem maleństwo do sutka, a ono zaczęło ssać, w kotce obudziły się instynkty macierzyńskie. Tak właśnie jest z kotami. Niby zachowania macierzyńskie są wrodzone, ale instynkt nie zawsze działa prawidłowo. Ponadto istotną rolę odgrywa doświadczenie. Młode matki, rodzące po raz pierwsze nie zawsze wiedzą, co robić i popełniają wiele błędów. A to źle wybiorą miejsce na gniazdo, a to co innego.

Czy kocury też wykazują instynkt macierzyński?

A raczej ojcowski? Ogólnie rzecz ujmując, kocury nie opiekują się potomstwem. Wykarmienie i wychowanie potomstwa spada na barki kociej mamy. Czytałem jednak o samcach, które wykazywały duże zainteresowanie swym potomstwem i okazywały mu dużo czułości.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: By 0x010C (Own work)
[CC BY-SA 4.0], via Wikimedia Commons

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Blue_Bis Baner

  1. Moja działkowa kotka przyprowadziła swego kotka jak miał może z 6-7tygodni.Szybko się zadomowiły i z początku okazywała jemu dużo czułości. Po pewnym czasie zauważyłam że kotka znów będzie miała małe. Zaznaczam,ze biały kocurek jest lipcowy, a następny miot był we wrześniu. Urodziła tym razem w naszej pergoli 5 kociat pod kanapą. Po kilku dniach udało mi się przenieść kocięta w lepsze dla wszystkich miejsce na działce. Tym bardziej ze kocurek lipcowy domagal sie zainteresowania od matki, a ona tylko na niego warczaka i zabierala mu jedzenie.On natomiast zaglądał do kociat i soba absorbując matkę. Ostatnio gdy kocięta skończyły 4tyg miałam wrażenie ze matka znów zaczyna interesować się zalotami kota (notabene swojego brata).Ten zaś dwukrotnie rzucił się na lipcowego kocurka i o statecznie przegonil go z działki. Nie wiem czy to normalne u kotów , że matka nie broniła swojego dziecka ,a kot -być może jego ojciec, który był na działce od urodzenia kocurka przegonil go traktując jak rywala.Czy To Normalne U Kotów?

  2. Mój kocur wykazywał typowe dla kotki zachowanie względem młodego.
    Mając w domu młodziutkiego, wykastrowanego kocura, przygarnęłam chudziutką kotkę w podobnym wieku.
    Po około miesiącu zaczęła wyglądać jak kot a nie chodzący wieszak na futerko.
    Któregoś dnia kotka wlazła pod fotel i przesiedziała tam dwa dni a trzeciego dnia zastałam ją w towarzystwie jednego, małego oseska.. Na początku kotka nie dopuszczała samca nawet w okolice gniazda ale po kilku dniach na zmianę opiekowali się maluszkiem łącznie ze „sprzątaniem” legowiska. Kiedy młody zaczął już sam zwiedzać często znajdowałam go przyssanego do kocura, który leżał sobie wygodnie na plecach z rozjechanymi na boki łapami i mruczał, podczas kiedy młody normalnie, jak matkę, deptał, mruczał i ssał. Matka chyba w zależności od aktualnego humoru różnie reagowała od obojętności po agresję do kocura. Nawet kiedy młody skończył 3 miesiące kocur dalej pozwalał i wręcz nastawiał się „do karmienia”.

  3. Witam.Szukam porady odnośnie kotów.Mam kotkę 9 miesięcy jeszcze nie wysterylizowaną.12 czerwca ktoś przerzucił przez płot karton z kotką i świeżo urodzonymi kociakami.Przygarnęłam to towarzystwo i po tygodniu zaczął się cyrk.Moja kotka chodziła do tych kociaków,kładła się obok ich matki,lizała je i ich matkę.Zaczęła się kłaść na boku te kociaki wołała do siebie i próbowała je karmić.Teraz po ponad miesiącu przejęła całkowicie te koty ich matka ma depresje i straciła mleko.A sztuczna mama ma mleko w cyckach i je karmi.Z tą podrzuconą kotką będę jechała na sterylizacje.Ale nie wiem co robić z tą drugą.Zachowuje się nadgorliwie w stosunku do tych kotków.Jak chcą pochodzić po domu to je zabiera od razu na koc.Nosi je w zębach i na nic im nie pozwala.Czy takie zachowanie jest normalne?Proszę o jakąś poradę.Z góry dziękuję Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.