Konflikt serologiczny u kotów

Smutne, ale czasami kocięta umierają tuż po narodzinach. Pozornie wszystko wydaje się w porządku, kotka jest zdrowa, ma mleko, a jednak maluchy odchodzą i nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Na początku lat dziewięćdziesiątych udało się ustalić, że winny temu może być konflikt serologiczny.

Konflikt serologiczny u kotów – cóż to takiego?

Konfliktem serologicznym u kotów nazywamy sytuację, w której organizm matki produkuje przeciwciała atakujące komórki krwi jej dziecka. Jak pewnie wiecie, problem ten dotyczy również ludzi. Istnieje jednak pewna różnica między naszym a kocim gatunkiem. U ludzi konflikt serologiczny pojawia się już w ciąży, gdy przeciwciała matki przenikną z jej krwiobiegu do układu krwionośnego płodu, u kotów dochodzi do tego po narodzinach, kiedy matka zaczyna karmić swe potomstwo.

Mleko produkowane przez kotkę tuż po porodzie różni się od tego, które wytwarza później. Te pierwsze mleko, które nazywamy siarą, jest niezwykle bogate w przeciwciała, dzięki czemu kocięta u progu swego życia zyskują odporność na choroby. Niestety zdarza się, że siara zawiera także przeciwciała, które zamiast chronić kocie niemowlaki, zabijają je. Dochodzi do tego w sytuacji, w której kotka ma grupę krwi B a jej kocięta grupę krwi A (czytaj też Grupy krwi u kotów). Krew matki produkuje wówczas antyciała, które niszczą komórki krwi dzieci – proces ten nazywamy izoerytrolizą.

Mocz kociaka cierpiącego z powodu izoerytrolizy przybiera zwykle ciemnobrązowy lub brązowoczerwony kolor.Jak łatwo się domyśleć, konflikt serologiczny prowadzi do ostrej anemii, która z kolei skutkować może żółtaczką, uszkodzeniem organów wewnętrznych, obumarciem i odpadnięciem czubków uszu i ogona a wreszcie śmiercią kociego noworodka. Co ciekawe, obserwujemy różną wrażliwość kociąt na przeciwciała matki. Nie wszystkie przypadki konfliktu serologicznego kończą się ich śmiercią, czasami dochodzi na przykład tylko do obumarcia czubka ogona.

Zapobieganie konfliktowi serologicznemu u kotów

Sposobem na rozwiązanie problemu konfliktu serologicznego u kotów jest odpowiedni dobór rodziców. Powinniśmy unikać kojarzenia kotki o grupie krwi B z kocurem o grupie krwi A (również A niosącej B), ponieważ całe albo część potomstwa takiej pary będzie może mieć grupę krwi A, co wynika z faktu, iż gen warunkujący grupę A dominuje nad genem warunkującym grupę B. Warto zatem robić badania krwi kotom hodowlanym.

Istnieją również sposoby na uratowanie kociąt, którym zagrażają skutki konfliktu serologicznego, czyli gdy dojdzie do przypadkowego lub planowanego (czasami nie ma innego wyjścia) kojarzenia kotki o grupie krwi B z kocurem o grupie krwi A. Wrażliwość noworodków na przeciwciała w mleku matki trwa nie dłużej niż 24 godziny (w niektórych publikacjach podają, że nawet nie dłużej niż 16 godzin). Musimy zatem uniemożliwić maluchom ssanie matki przez dobę. Po tym czasie przeciwciała z mleka matki nie mogą już się przedostać z jelita do krwioobiegu i wyrządzić szkód, kocięta mogą być normalnie karmione. Aby uniemożliwić zagrożonym kociakom pobieranie mleka matki, hodowcy albo karmią je samodzielnie albo podrzucają innej karmiącej kotce na wychowanie.

Teoretycznie idealnym rozwiązaniem problemu byłoby całkowite wyeliminowanie kotów o grupie krwi B z hodowli. W ten sposób jednak zubożamy pulę genową rasy, co korzystnym nie jest, zwłaszcza w przypadku ras rzadkich, mało zróżnicowanych genetycznie oraz takich, w których grupa B jest bardzo rozpowszechniona.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: By Clarisse VINOT (Own work)
[GFDL or CC BY 3.0], via Wikimedia Commons


Prowadzisz Sklep Zoologiczny, Lecznicę Weterynaryjną! Masz Hodowlę Kotów Rasowych! itd. Zapraszam do współpracy! Bliższe informacje na ten temat znajdziesz w TUTAJ


Obtkarma.pl - baner reklamowy

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Zawodowo dziennikarzcopywriter zajmujący się pisaniem tekstów, optymalizowaniem i pozycjonowaniem stron WWW. Prywatnie wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował też z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.