Jakiego kota wybrać do niewielkiego mieszkania?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Podejrzewam, że wielu z Was, rozważając kupno czy przygarnięcie kota, zastanawiało się nad tym, jaką rasę wybrać do mieszkania? Zwłaszcza jeśli jest to mieszkanie relatywnie małe. A może najlepsze będzie zwykły dachowiec? Odpowiedzi na te pytanie nie są jednoznaczne. Wszystko zależy od pewnych czynników. Ale po kolei.

Jakie rasy kotów nadają się do małego mieszkania?

Spośród kotów, które dobrze będą czuły się nawet w małym mieszkaniu wymienia się przede wszystkim rasy z natury spokojne i stateczne. Takie, którym nie w głowie wielkie szaleństwa.

Na czoło wysuwają się tu oczywiście długowłose koty perskie i ich bliscy krótkowłosi kuzyni, koty egzotyczne. Przedstawiciele obydwu ras są stosunkowo ciężcy, mają krępą budowę ciała i proporcjonalnie krótkie kończyny. Przy takiej budowie mają więc ograniczone możliwości skakania i wspinania się.

Niezbyt skoczne są także munchkiny, choć w ich przypadku jest to skutkiem silnie skróconych kończyn. Dlatego uważa się, że i one mogą czuć się dobrze na ograniczonej przestrzeni w relatywnie małych mieszkaniach.

Za spokojne, a nawet leniwe, z natury uchodzą przedstawiciele takich ras, jak kot brytyjski, krótkowłosy i długowłosy, szkocki fold oraz manxcymric. Do małych mieszkań polecane bywają również maine coonyragdolle. Są to co prawda sporych rozmiarów futrzaki, ale i one wolą się wylegiwać niż biegać.

A niektórzy do małych mieszkań polecają – jeśli tak można się wyrazić – jeszcze: burmy, burmille, chartreux oraz japońskie bobtaile.

Małe mieszkanie dla kota? Czyli jakie?

Powiedzmy sobie jednak, co to znaczy „małe mieszkanie dla kota”? Jeden pokój z kuchnią, czy może dwa pokoje z kuchnią? A może małe mieszkanie to takie poniżej 30-40m2? Mówiąc szczerze, trudno jakoś autorytarnie odpowiedzieć na to pytanie, w dużej mierze bowiem określenie „małe mieszkanie” jest pojęciem względnym, tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę kocie potrzeby.

Musimy bowiem pamiętać, że koty w procesie ewolucji posiadły umiejętność skakania i wspinania się. Potrafią więc wykorzystywać trzeci wymiar, co znacznie zwiększa ich przestrzeń życiową. Rzecz jasna nasza w tym głowa, by mogły ten trzeci wymiar wykorzystywać jak najbardziej efektywnie. Szczególnie jeśli należą do tak ruchliwych kocich ras, jak devon rex czy cornish rex.

W jaki sposób możemy umożliwić naszemu pupilowi wykorzystywanie w pełni trzeciego wymiaru? Oczywiście poprzez odpowiednią aranżację mieszkania. Przede wszystkim meble. Wiem, że w stosunkowo niewielkim mieszkaniu zwracamy uwagę głównie na tą praktyczną stronę mebli, czyli ich pojemność. Możemy jednak spróbować znaleźć takie, które będą miały coś do zaoferowania również naszym kotom. Czyli na przykład różnego rodzaju półki itd.

Do dyspozycji mamy również specjalnie „kocie meble”, które także warto wykorzystać. Mam tu na myśli między innymi rozmaite drapaki – te duże, najlepiej pod sam sufit, z dużą liczbą półek do leżenia. Na rynku znajdziemy również liczne modele drapaków oraz półek do skakania i wspinania, które można mocować do ścian w mieszkaniu.

Ile czasu możemy poświęcić kotu?

Tak naprawdę uważam, że wielkość mieszkania to drugorzędna sprawa, jeśli pragniemy zostać opiekunami kota. Moim zdaniem najważniejszym pytaniem, jakie musimy sobie zadać, zanim weźmiemy do domu futrzaka jest: ile czasu możemy poświęcić mruczącemu pupilowi?

Wbrew stereotypom bowiem, koty nie są wcale tak wielkimi samotnikami. Wręcz odwrotnie, wiele z nich lubi towarzystwo innych zwierząt i ludzi, więc trzeba poświęcać im trochę czasu. Na zabawę, na mizianie, nie mówiąc już o niezbędnych zabiegach pielęgnacyjnych. Z tych ostatnich wymienić należy przede wszystkim dbanie o okrywę włosową pupila.

Jak wiadomo, futro niektórych kocich ras wymaga dużej troski, by utrzymać je w dobrym stanie. Sztandarowym przykładem takich ras są koty perskie, których piękna i wyjątkowo długa szata bez regularnego czesania i kąpieli szybko stałaby się brudna i splątana. Oczywiście pielęgnacja kotów nie ogranicza się wyłącznie do czesania sierści.

Dlaczego trzeba poświęcać kotu czas?

Zabawa z pupilem odgrywa ważną rolę, ponieważ zachęcając futrzaka do zabawy, zapewniamy mu dodatkową dawkę ruchu. A do zabawy z kotem nie potrzebujemy dużych przestrzeni. Można to robić nawet na łóżku, jeśli ktoś chce. Dobrym rozwiązaniem na dostarczanie zwierzakom rozrywki, nie tylko w małym mieszkaniu, są również zabawki interaktywne.

Poświęcając czas na zajmowanie się pupilem i organizowanie mu rozrywki sprawimy, że w naszym małym mieszkaniu będą się dobrze czuli także przedstawiciele ras o mniej lub bardziej żywiołowym temperamencie, takie jak chociażby koty rosyjskie niebieskie. Futrzaki tej rasy do szczęścia potrzebują przede wszystkim dużego zainteresowania ze strony opiekunów.

Szczególnej uwagi ze strony opiekunów potrzebują również koty syjamskie i ich najbliżsi krewniacy: koty balijskie oraz koty orientalne. Dotyczy to także kotów tajskich, kotów tonkijskich, tureckich vanówtureckich angor, jak również peterbaldów, sfinksów czy snowshoe. I one mogą odnaleźć się w relatywnie niewielkim mieszkaniu, jeśli odpowiednio o nie zadbamy.

Jakiego zatem kota można trzymać w małym mieszkaniu w bloku?

Odpowiedź na powyższe pytanie brzmi moim zdaniem następująco: w mieszkaniu w bloku, nawet stosunkowo niewielkim, może trzymać praktycznie każdego kota, pod warunkiem, że poświęca mu się dostateczną ilość czasu, dostarcza rozrywki oraz odpowiednio organizuje mu się przestrzeń.

Zwłaszcza, że nasi mruczący pupile cechują się dużymi zdolnościami adaptacyjnymi. Dość dobrze przystosowują się więc do różnych warunków życia. Co oczywiście nie zwalnia nas z obowiązku stworzenia im jak najbardziej optymalnego środowiska.

Prawda jest taka, że nawet w bardzo przestronnych mieszkaniach koty mogą nie czuć się komfortowo, jeśli pozbawione zostaną towarzystwa człowieka. Oczywiście nie mówimy tu o kotach wolno żyjących, ale o osobnikach typowo domowych. Takich, które urodziły się i wychowywały się w bliskim kontakcie z ludźmi.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Blue_Bis Baner

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.