Garść przesądów o kotach na Halloween

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Halloween – święto obchodzone w wigilię Wszystkich Świętych, czyli 31 października. Dzień, w którym w radosny sposób celebrujemy duchy i czary; przebieramy się za czarowników i inne wiedźmy. A jak wiadomo żadna szanująca się wiedźma nie pokaże się publicznie bez kota, najlepiej czarnego. Wybrałem więc dla Was garść przesądów związanych kotami, nie tylko czarnymi.

Kot zwiastunem nieszczęścia

Zacznę może od standardu, jeśli tak mogę się wyrazić, czyli od odwiecznych wierzeń w to, że koty mogą przynosić ludziom nieszczęście. Oczywiście głównymi winowajcami, a jakże, są koty o czarnym umaszczeniu – zło wcielone i kompani samego szatana (on sam zresztą lubi przyjmować postać czarnego futrzaka).

Gdy ta czarna szkarada (kot nie diabeł) przebiegnie Ci drogę, nieszczęście gotowe – chyba, że obrócisz się trzy razy lub „tfu, tfu na psa urok”… Szczególnie zła wróżbą jest to – jak wierzą Francuzi – gdy czarny kot przebiegnie z lewej strony na prawą! Co wtedy biedny człowiek ma uczynić, nie wiem!

Diabelska moc czarnego kota jest zresztą tak silna, że – jak ponoć twierdzą tu i ówdzie na świecie – nie trzeba nawet spotkać całego zwierzaka! Wystarczy, że zobaczyć jego… zadek, a już nieszczęście gotowe!

Mówiąc szczerze, nie tylko czarne koty mogą przynieść nam kłopoty. W Normandii, na przykład, złą wróżbą są ponoć koty szylkretowe. A w Stanach Zjednoczonych i w Anglii zwiastunami złego losu są białe futrzaki. Niektórzy Amerykanie boją się ujrzeć w drodze do pracy jakiegokolwiek kota, nie tylko czarnego czy białego.

Co ciekawe, nasz mruczący przyjaciel może sprowadzić na nas nieszczęście również wtedy, gdy nas opuści! O tak! Lepiej troszczmy się o pupila, bo gdy poczuje się zaniedbywany i ucieknie, spotka nas pech, a nawet choroba! W Stanach Zjednoczonych radzą, by wprowadzając się do nowego domu, wpuścić kota do środka przez okno, co w magiczny sposób zapobiegnie jego ucieczce – a wiemy już, czym to grozi.

Co gorsze, opuszczenie przez kota domu może również zwiastować śmierć któregoś z jego mieszkańców. Jak bowiem głosi kolejny przesąd, kot nie chce przebywać w domu, w którym ktoś ma umrzeć.

Unikać należy ponadto przenoszenia kota przez strumień, gdyż i to przynosi pecha – tak przynajmniej twierdzą Francuzi. (Ale przewozić już chyba można? Robiłem to parę razy, więc wolałbym się upewnić, że nic mi nie zagraża…)

Kot symbolem szczęścia

Na szczęście nie wszyscy i nie wszędzie wierzą, że czarny, czy też jakikolwiek inny, kot to zły omen. Dla niektórych jest wręcz odwrotnie. We Francji, w Anglii czy w Szkocji, czarny kot przynosi szczęście swoim opiekunom. Dobrą wróżbą jest, gdy taki futrzak przypadkowo schroni się w naszym domu, uciekając na przykład przed burzą. I niech nam przypadkiem nie przyjdzie do głowy go przepędzić!

Tak sobie więc myślę, jakimi to szczęściarzami muszą być hodowcy czarnych kotów? Tym bardziej, że narodziny futrzaka w domu to nie tylko radość, ale i zwiastun pomyślności w życiu, jak mawia się w niektórych rejonach Belgii. Lepiej tylko nie oddawać takich kociaków, gdyż może to ściągnąć na siebie kłopoty. Z drugiej jednak strony, jak twierdzą przesądni Holendrzy, podarować komuś czarnego kota to tak, jak ofiarować mu szczęście.

Mam również dobrą nowinę dla każdej panny, która marzy o szybkim zamążpójściu. Powinnyście – jak mawia się w Anglii – nie zwlekając przygarnąć pod swój dach czarnego kota. Futrzak o takiej maści bowiem zapewni Wam wielu zalotników, wśród których z pewnością znajdzie się przyszły małżonek.

Jest również nadzieja dla tych, którzy utracili swą miłość – wystarczy wsadzić czarnego kota do koszyka i trzykrotnie powtórzyć „miłość moja, wróć do mnie”, myśląc o ukochanym – tak wierzą w Ameryce, ale chyba w Polsce też to działa, jak myślicie?

Jak widzicie czarne koty także mogą zwiastować dobrą passę, ale jeszcze lepszą wróżbą są czarne futrzaki z odrobiną białego! W Bretanii wierzono, że takie białe włoski, wyrwane zwierzakowi, to najlepszy talizman przynoszący szczęście.

Z kolei w Tajlandii szczęście przynosić mają niebieskie koty rasy korat. W Japonii zaś są to czarno-rudo-białe bobtaile.

Inne przesądy o kotach

Nie wszystkie przesądy o kotach obracają się wokół szczęścia czy pecha – choć czasami można je w ten sposób interpretować. Na przykład w niektórych rejonach Francji, gdy kot leżący na kolanach kobiety w ciąży, kichnie trzy razy, ta urodzi chłopca, co oczywiście niektórzy ludzie mogą uważać za szczęście, gdy o niczym innym nie marzą.

Wasze życzenie spełni się również, gdy na widok jednookiego kota spluniecie na kciuk i przypieczętujecie nim wnętrze dłoni – tak przynajmniej twierdzą Amerykanie.

Bo czyż koty nie posiadają nadprzyrodzonych mocy? Ludzie już od starożytnych czasów łączyli futrzaki ze światem bogów i duchów. W starożytnym Egipcie koty były świętymi zwierzętami bogini Bastet, a według mitologii nordyckiej ciągnęły rydwan bogini Frei.

Wedle starych brytyjskich przesądów, gdy przy łożu umierającego człowieka lub tuż po pogrzebie przy jego grobie walczą ze sobą dwa koty, w rzeczywistości to nie koty, ale diabeł i anioł toczą bój o dusze nieszczęśnika.

Chińczycy natomiast wierzą, iż czarne koty chronią przed złymi duchami.

Koty posiadają ponoć również bardziej przydatne w codziennym życiu umiejętności. Potrafią na przykład przewidywać deszcz, co sygnalizują myjąc się za uszami. Gdy zaś futrzaki śpią zwinięte w kłębek lub z podwiniętymi pod siebie nogami to znak, że nadejdą chłody.

W Belgii i Luksemburgu uważa się, że czarne koty są najlepszymi łowcami gryzoni ze wszystkich futrzaków.

W Holandii natomiast wierzy się, że koty są plotkarzami, więc nie powinno się ich wpuszczać do pokoi, w których toczą się intymne rozmowy. Zaraz bowiem zdradzą ich treść każdemu, komu się tylko da.

Tak dużo „kocich zabobonów”

Koty czarne, białe i inne! Żadne chyba zwierzęta nie budzą i nie budziły tak różnych, często skrajnym emocji u ludzi. Żadnemu zwierzęciu ludzie nie przypisują tak wielu magicznych zdolności. Nic zatem dziwnego, że istnieje tak dużo różnorodnych opowieści o kotach.

Zabobonów o kotach narodziło się tak dużo, że trudno wymienić je wszystkie. O kilku jednak zdołałem Wam wspomnieć w tym poście.

A Wy jakie znacie przesądy o kotach? Może napiszecie o tym w komentarzach?

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Blue_Bis Baner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.