Dlaczego mój kot mnie gryzie?

Trudno jest mieszkać pod jednym dachem z kotem, który nas gryzie. Nawet sporadyczne ugryzienia, jeśli powtarzają się w miarę regularnie, nie zwiastują niczego dobrego, a co dopiero niemal codzienne zatapianie kocich kłów w naszym ciele. Różne mogą być przyczyny takiego zachowania, ale na szczęście w większości przypadków zwierzaka da się zresocjalizować, a życie z nim unormować.

Kot nas gryzie, ponieważ był niewłaściwie socjalizowany

Z doświadczenia wiem, iż częstą przyczyną tego, że kot gryzie swojego opiekuna jest niewłaściwa socjalizacja. Pod tym terminem kryje się nieopanowanie przez futrzaka zasad współżycia społecznego. To zaś z kolei może być, i zazwyczaj bywa, wynikiem zbyt wczesnego odebrania kota od matki i rodzeństwa.

Odsadzanie od matki zbyt młodych kociąt jest niestety dość częstą praktyką, która wynika bądź to z nieświadomości właściciela kotki, bądź też ze świadomego działania, podyktowanego chęcią jak najszybszego pozbycia się młodych. Problem w tym, że w takich sytuacjach kocięta nie mają możliwości nauczenia się od matki wspomnianych zasad społecznego współżycia.

Jedną z nich jest umiejętność odróżniania zabawy od prawdziwej walki czy polowania. Kociaki, które jej nie opanowały, rzucają się na swych opiekunów dla zabawy – gryzienie jest dla nich wspaniałą rozrywkę i nie mają zielonego pojęcia, iż robią coś niewłaściwego. W takich sytuacjach nie mamy do czynienia z rzeczywistą agresją, gdyż kotem nie kieruje popęd wściekłości (mówiąc prościej nie jest zły).

Takie zachowanie bardzo łatwo utrwalić poprzez niewłaściwe postępowanie wobec zwierzaka. A skoro już o tym mowa, to zdarza się, że opiekun sam nieświadomie uczy swego kota gryzienia w zabawie. Na szczęście, odpowiednia terapia pomaga rozwiązać problem.

Kot nas gryzie, ponieważ jest chory

Jeśli zachowania agresywne kota wobec opiekuna pojawiają się u grzecznego do tej pory futrzaka, z całą pewnością nie mamy do czynienia z niewłaściwą socjalizacją. Źródłem agresji jest coś innego. Najgorszym z nich jest chyba choroba mózgu kota, np. guz.

Tego typu problem zdrowotny może zmienić najsłodszego kociaczka w szaloną bestię. Agresja, której przyczyną jest choroba raczej nie pojawia się nagle. Zmiany następują powoli, w miarę rozwoju schorzenia.

Nie tylko zresztą choroby mózgu mogą negatywnie wpływać na zachowanie kota. Inne schorzenia również. Szczególnie te, którym towarzyszy długotrwały ból.

Kot nas gryzie, ponieważ czuje ból

A skoro wspomnieliśmy o bólu, to jego źródłem nie zawsze jest choroba. Możemy na przykład niechcący nadepnąć zwierzakowi na ogon. Co ciekawe, kot może nas zaatakować również wtedy, gdy nic złego mu nie uczyniliśmy, a tylko przypadkiem znaleźliśmy się w zasięgu kocich zębów.

Jest to tzw. agresja przeniesiona. Mówimy o niej wtedy, gdy obiektem zachowania agresywnego nie jest czynnik – zwierzę, osoba, przedmiot – który go wywołał. Zdarzyło się kiedyś, że przez przypadek nadepnąłem na ogon jednej z mojej kotek, co było dla niej niewątpliwie bardzo bolesne, gdyż głośno krzyknęła. W odruchu samoobrony nie rzuciła się jednak na mnie, ale inną kotkę, która znajdowała się w pobliżu.

Kot nas gryzie, ponieważ się boi

Osobom, które kochają futrzaki zapewne trudno uwierzyć, że kot się ich boi, ale nie jest to takie niemożliwe, jak im się wydaje. Pamiętajmy, że jesteśmy od naszych pupili dużo więksi i silniejsi, a to są już wystarczające powody, by przed nami uciekać. Nasz kot nie robi tego jednak, ponieważ nam ufa. Bywa jednak, że coś podważa to zaufanie i kot zaczyna się nas lękać.

Kot nas gryzie, ponieważ chce się od nas uwolnić

To dość częsty powód tego, że kot nas gryzie. Nasze futrzaki są zwierzętami udomowionymi, ale w dużym stopniu zachowały niezależność. Znajdziemy wśród nich wiele osobników, które wprawdzie kochają swoich opiekunów, ale nie pozwalają im na wszystko. Gdy człowiek zaczyna się kotu za bardzo narzucać, ten chwyci go zębami, by mu pokazać, gdzie jego miejsce. Z pewnością nie jest to dla nas miłe, ale jeśli ugryzienia te są bardzo delikatne, nie ma w zasadzie powodów do obaw.

Kot nas gryzie, ponieważ…

Powyżej podałem najczęstsze moim zdaniem źródła kociej agresji w stosunku do opiekuna. Mogą istnieć inne. Frustracja, stres… Czasami bardzo trudno jest określić co.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Cory Mottice, Flickr

Obtkarma.pl - baner reklamowy


Prowadzisz Sklep Zoologiczny, Lecznicę Weterynaryjną! Masz Hodowlę Kotów Rasowych! itd. Zapraszam do współpracy! Bliższe informacje na ten temat znajdziesz w TUTAJ


Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Zawodowo dziennikarzcopywriter zajmujący się pisaniem tekstów, optymalizowaniem i pozycjonowaniem stron WWW. Prywatnie wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował też z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

42 odpowiedzi do “Dlaczego mój kot mnie gryzie?”

    1. Witam znalazlam tu miejsce zeby napisac zauwazylam ze koty tak robia bo domagaja sie wiecej pokarmu ja nigdy nie mialam tego klopotu. a mam kota ma 9 miesiecy dostaje jesc ma zawsze karme w misce i to nie w jednej mam 3 miseczki kazda jest inna i duzo wody. Jak dawalam tylko 2razy dziennie byl zly.. szybko zauwazylam cos jest nie tak i teraz mam spokoj nie budzi nie szaleje kot nie potrafi mowic tylko sygnaly wiec drapie gryzie i szaleje bo chce wiecej pokarmu wiec sprobojcie dac. Pelna miske a kot sie odwdzieczy dobrym ale zeby mial non stop pokarm w misce. i wode kot walczy o pokarm ale nie potrafi go dorwac sam. co ja jem kot ze mna wcina i jest bardzo zadowolony nie ma nic ostrego tylko serek podjada przy mnie karme mokra tez rozne rodzaje i jest slodki bo tylko o pokarm walcza.. Prosze mnie zle nie zrozumiec bo kazdy chce dobrze do kota swojego.. Kotki lubia dojadac wiec niech dojadaja no nie? i tak samo sam zaczepia i bawi sie ze mna bez agresji lasi sie.. mam naprawde slodkiego kotka..

      1. Hej ja tesz mam kotka ma 5 miesiecy i jest bardzo kochany niewyobrazam sobie zycia bez niej i niemam zadnych problemow POZDRAWIAM MILOSNIKOW KOT

  1. Właśnie jestem w posiadaniu takiego niesfornego kociaka, którego jedyną rozrywką jest gryzienie wszystkich i wszystkiego. Domyślam się, że powodem tego jest właśnie brak odpowiedniej socjalizacji o czym pisze Pan w artykule. Dodam, że kociak jest przybłędą i z pewnością był zbyt szybko odizolowany od kotki. Jakimi metodami powoli oduczyć Go tych agresywnych zachowań? Pozdrawiam 🙂

    1. Jeśli to gryzienie pojawia się podczas zabawy, to faktycznie jest to efekt nieprawidłowej socjalizacji. Najlepszym sposobem na to jest przerywanie zabawy i ignorowanie go dopóty, dopóki się nie uspokoi.

  2. Czyli jeśli bawię się z kotem, a on delikatnie kąsa, a zaraz potem liże rękę, powinienem jak najszybciej zrezygnować z zabawy? Mój kot jest młody, uwielbia przewracać się na plecy i bawić się moimi palcami, czasami je podgryza dla zabawy. Pozwalam mu na to, bo on nigdy nie robi krzywdy. Po prostu podgryza delikatnie, a potem liże. Kiedy go czeszę, robi to samo: wywraca się na plecy i zaczyna się „bawić” i podgryzać grzebień. Dla niego to jest zabawa, dla mnie czynności konieczne. Dla mnie uciążliwe, bo nie mogę go wyczesać całego. Jak reagować w takich sytuacjach?

    1. Jeśli podgryza delikatnie, nie zadając bólu, to zasadniczo nie jest specjalnym problemem, ale istnieje pewne ryzyko, że problemem stać się może, gdy zwierzak zacznie przekraczać pewną granice. Co się może zdarzyć, zwłaszcza jeśli niechcący go do tego zachęcimy. Moim zdaniem lepiej nie zachęcać kociaka do takiej formy zabawy.

  3. Nasz kot, który też był wcześnie zabrany od matki, a na dodatek zmienił właścicieli i miejsce pobytu, gryzie w czwartki wieczorem, kiedy oboje wracamy późno z pracy. Mam wrażenie, że to kara za to, że tak długo nas nie było. W pozostałe dni tygodnia organizacja naszego życia wygląda inaczej i gryzienie raczej się nie zdarza.

  4. Mój kot też mnie gryzie, wbija pazury w przedramiona, skacze z zębami do nóg i odskakuje. Do czasu kastracji był „mój” tzn. spał mi na kolanach, przy głowie, na rękach, nie odstępował na krok, pozwalał się głaskać. Po kastracji musiałam wyjechać na 4 miesiące i kot został z babcią. Teraz mam wrażenie ze kot „jest” babci, śpi z nią, chodzi za nią, nie gryzie. Gdy ja wracam do domu kot chodzi za mną, obserwuje co robię, czy to w kuchni, łazience. Natomiast gdy go chce pogłaskać miałczy, gryzie, drapie. Daje mu jeść, czyszcze kuwete. Czasem zdarza mu się ze śpi ze mną w nogach i jak jest senny to pozwala się głaskać. Jak mogę poradzić sobie z moim kocurkiem? Bardzo proszę o poradę. Dziękuje

    1. Mam ten sam problem tylko nigdzie nie wyjezdzalam ale kot również wykastrowany.już nie mogę znieść jego ciągłego skakania i gryzienia..

  5. Jestem posiadaczem ślicznej czteromiesiecznej kotki. Problem polega na tym, że ona nie umie odróżnić zabawy od dość mocnego ataku. Potrafi podrapać aż do krwi. Bywają również takie sytuacje, że zaczyna się łasić i gdy zaczynam ja drapać ona obraca się i zaczyna mnie gryźć. Co zrobić aby zabawy z moją kotka była faktycznie zabawa a nie kończyła się plastrami na rękach?

  6. Mam prośbę, moja córka niedawno przygarnęła dwulatka ze schroniska. Wszystko jest dobrze. Łasi się , lubi sie bawić, lubi z nimi spać w nogach ale ostatnio dzieje sie coś dziwnego. Łasząć się delikatnie ja gryzie w noge. Co to oznacza? i jak go tego oduczyć?

  7. Mam kociaka 4-miesięcznego z hodowli. W nocy przychodzi do mnie i liże po rękach, twarzy, uszach – zależy co wystaje akurat spod kołdry:) Po lizaniu przychodzi podgryzywanie – zawsze. Jest to lekkie chwytanie zębami, ale nie wiem czy powinnam się niepokoić – starszy kot nigdy czegoś takiego nie robił. Mały robi to tylko w nocy – za dnia nie liże ani nie gryzie. Czy miał ktoś podobny problem?

  8. Mam około 7 letnią Kotkę widzę to tak, jak chcę głasków to sama przyjdzie czasem, uda mi się ją zaskoczyć jak jest w letargu i ją delikatnie głaszczę potem zaczyna gryźć chyba ma dość.Ale zauważyłem że jak się głaszcze kota agresywnie czyli ręka szybko idzie w górę i dół lub na boki też tego nie lubi i gryzię,

  9. Moja trzyletnia kotka zawsze interesuje się kiedy sprzątam kuwetę. Wiele razy bez żadnego powodu rzuciła się na mnie i dotkliwie pogryzła. Dlatego zamykam łazienkę, podczas sprzątania. Kuwety nie przestawiam, żwirek jest ten sam. Także nie widzę powodów takiego zachowania. Poza tym to spokojny grzeczny i łasy na głaski kociak.

  10. to co przeczytałam pomogło mi zrozumieć mojego kociaka, który był wzięty przeze mnie z okna piwnicy i jeszcze trochę a umarłby , no ale żyje i rządzi. On to Pan a my mamy robić co jaśnie pan sobie życzy, jednak jest cudowny, kochany, najdroższy. Nie wyobrażam sobie życia bez Niego :)))

  11. ja mam 1.5 miesięcznego kotka który mnie gryzie bez powodu gdy chodzi po mnie wbija pazury..ulubione miejsca to gryzienia to uszy wargi palce u rąk jak i u stóp..co mam robić żeby mnie nie gryzła..jest kochana ale to jej wada..

    1. Ponieważ kociak ma 1.5 miesiąca stawiałbym na niewłaściwą socjalizację. Dla niego gryzienie i drapanie jest po prostu świetną zabawą. Nie ma w tym agresji. Najlepszym sposobem na wyeliminowanie tego zachowania jest przerywanie zabawy, gdy kociak zaczyna gryźć, ignorowanie go dopóki się nie uspokoi i wznawianie kontaktu, gdy jest grzeczny. Bez krzyczenia na niego i karania go w żaden inny sposób. Przerwanie zabawy i ignorowanie samo w sobie jest karą, a zabawa i pieszczona nagrodą. Czy ignorujemy, gdy jest niegrzeczny, a głaszczemy, gdy jest grzeczny. I ważne, by być konsekwentnym.

  12. Witam!
    Podobnie jak moi poprzednicy mam problem z tym, że mój kotek gryzie. Jest to 2 miesięczny kocurek który zamieszkał u mnie 10 dni temu. Został znaleziony błąkający się przy ruchliwej ulicy, był lekko ranny (ale już jest wszystko dobrze). Wiem, że na początku popełniłam błąd i często bawiłam się z nim „rękoma” i pozwalałam na drapanie i podgryzanie moich dloni pomyślałam wówczas, że za jakiś czas stanie się to problemem. Po kilku dniach stwierdziłam, że powinnam go tego oduczyć , ale nie potrafię… Koleżanka poleciła mi, żeby (tak, jak kocia mama) delikatnie uderzyć go palcami w „czoło”… Niestety to był poważny błąd, bo od tej pory gryzie nie tylko w zabawie, ale jest po prostu agresywny i najnormalniej zaczął mnie atakować z wyraźną złością. Jak z tego wybrnąć? Czy po prostu „odkładać” go dalej od siebie w momencie gdy mnie gryzie? Niestety atakuje mnie nie tylko podczas zabawy i nie wiem, czy to oznacza, że chce się bawić i tak mnie zaczepia, czy jest to już zwykła agresja i gryzie, żeby mi sprawić ból? może mnie testuje? a może to zemsta za to, że go uderzyłam? Proszę o pomoc, może mógłby mi Pan polecić jakąś książkę lub artykuł na temat postępowania z kotem w takiej sytuacji? Dodam, że nigdy nie miałam kota i nie wykluczam, że popełniam jakieś inne błędy w „wychowywaniu” mojego zwierzaka.

    1. Mam dokładnie ten sam problem, mój 8 miesięczny kot zaczął mnie gryźć ze złością. Nic nie daje ignorowanie go, a gdy go odsuwam robi się jeszcze bardziej agresywny. Proszę o odpowiedź.

      1. W sumie w jego zachowaniu nie ma nic dziwnego. Nasilenie ataków może wynikać z frustracji spowodowanej ignorowaniem go. Trzeba być cierpliwym i bardzo konsekwentnym. Jeśli kot wcześniej nie gryzł a nagle zaczyna to robić, warto zastanowić się nad innymi niż zła socjalizacja, przyczynami. Skontaktowałbym się również z wetem, czy w grę nie wchodzą przyczyny zdrowotne. Obstawiałbym jednak problemy behawioralne.

    2. Niestety „pukanie w czoło” i inne tego typu rady są do niczego, delikatnie mówiąc. Kot najczęściej traktuje je jako zabawę lub zachętę do zabawy, a czasem jako nagrodę, wiec gryzie jeszcze mocnej. Zdecydowanie należy przerywać zabawę w takich sytuacjach. A głaskać go i bawić się wtedy, gdy jest grzeczny. I trzeba być konsekwentnym, bo kot może jeszcze długo próbować wrócić do tej firmy zabawy.

  13. Witam!
    Mojego kota, Klakiera, znalazłam na ulicy w dojrzałym wieku. Mieszka u mnie już 2 lata,niestety na dworzu ponieważ mama (bo ja sama mam 11 lat) nie przepada za zwierzętami. Klakier przez ten czas zawsze podchodził i się o mnie ocierał.Teraz robi to samo tyle że po paru minutach głaskania łapie mnie zębami. Specjalni użyłam słowa ,,łapie” a nie ,,gryzie” ponieważ robi to bardziej z czułością niż z agresją.

  14. Mamy także problem z naszym dwuletnim kocurem (wykastrowany). W 90% jest słodkim kochającym kotkiem który uwielbia się łasić przytulać, być głaskanym itp. gdzie my tam i on podąża.
    Największy problem zaczyna sie w nocy, gdyż upatrzył sobie nasze… stopy i rzuca się na nie namiętnie jak śpimy. Pazury ma obcinane więc nimi nie zrobi dużej krzywdy ale potrafi bardzo dotkliwie ugryźć. Nie mamy możliwości zamknąć przed nim drzwi bo w całym mieszkaniu ich nie mamy 🙂 Najgorsze jest to, że jestem w 5 miesiącu ciąży i boje się, że zacznie gryźć dziecko.
    Fakt – kot jest sam w domu ok 8-9 godzin gdy jesteśmy w pracy. Jest kotem nie wychodzącym chyba, że z nami na smyczy. W ciepłe dni często zabieramy go na działke gdzie poluje na muchy wypatruje ptaków itp.
    W domu ma pełno zabawek myszek, piłeczek, wędek, zabawki interaktywne, lasery, półki do pionowego wspinania, drapaki itp. jednak każda zabawka nudzi mu się po jednym dniu zabawy…
    Nie mogę zapewnić, że w 100% dostaje od nas tyle ruchu ile potrzebuje, choć nie wiem czy to byłaby przyczyna ataków, bo nawet po intensywnym spacerze i zabawie potrafi z nienacka bez powodu rzucić sie na nogę. I żebyśmy machali nogami, palcami czy coś – nie, często obudze się gdy wskoczy na łóżko i przyglądam sie co zrobi. Połozy się, poleży po czym od tak skoczy na nogę i ucieknie… Ataki zdarzają sie także w dzien ale to juz bardzo bardzo rzadko i zachowanie jest takie same. Możemy np siedzieć i patrzeć na tv a on przyjdzie usiądzie koło nas popatrzy i rzuci sie na mnie. Czasami jest to noga, czasami plecy czasami ręka, brzuch, zależy w co trafi… Wiem, że od małego nie można kota uczyć zabawy rękom więc tego z mężem nie robiliśmy, zawsze do zabawy była zabawka. Po takim ataku – jeżeli jest w dzień – złapię kota za sierść na karku i przytrzymam chwile az robi sie potulny wtedy go puszczam i przez jakiś czas (godzinę dwie, trzy – zależy jak mocno mnie ugryzie ;)) jestem dla niego obojętna. Nie głaszczemy go wtedy, nie przytulamy nie dostanie jedzenia. A mimo to przychodzi noc a on robi swoje. Niestety ataki sie nasilają i jak kilka miesięcy temu było to raz na miesiąc teraz jest prawie co noc… Co możemy robic nie tak? Kota mamy od maleńkiego, znaleźliśmy go prawie umierającego, wychudzonego mega zapchlonego miał wtedy ok 4 tygodni. Ataki zdarzały mu się od małego i od początku walka z nimi była taka jak dziś. Nie ukrywam, że czasami puszcza mi nerwy i dostanie w ucho ale na prawdę delikatnie,nie bije go, nie dostaje klapsów, broń boże. Czasami na kiego krzyknę.
    Do pierwszego roku życia kot był pół wychodzący, lecz do czasu gdy jakiś „kochający koty człowiek” musiał go mocno kopnąć i pocharatał mu kość w tylniej nodze która nie była do odratowania i weterynarz musiał usunąć fragment kości, ale kot ma całe nogi daje sobie rade bez tego fragmentu chodzi normalnie, może leciuteńko czasami kuleje na tylnią łapkę ale kulał już delikatnie od momentu jak go znaleźliśmy. Czasami myślałam, że atakuje, bo go boli noga ale zauważyłam, że może leżeć zrelaksowany – nie nadwyręża wtedy nogi – a i tak zaatakuje.
    Rozpisałam się, ale myślę, że każdy szczegół może dać pomysł dlaczego kot tak się zachowuje. Będę wdzięczna za podpowiedz co mogę jeszcze zrobić, zwłaszcza, że poród zbliża się coraz bardziej.

    1. Moim zdaniem mamy tu klasyczny przykład niewłaściwej socjalizacji wynikłej z faktu wczesnego oddzielenia od matki i rodzeństwa oraz błędów popełnionych przez opiekunów. I nadal popełnianych błędów – absolutne nie łapie się kota za kark i nie przytrzymuje się go. To zła metoda. Możliwe, że to traumatyczne doświadczenie, które opisujesz też co nieco przyczyniło. Ignorowanie jest dobrą metodą, niestety obawiam się, że nie jesteś konsekwentna w działaniu, jak sama piszesz „puszczają ci nerwy”. A kot to wykorzystuje. Ignorowanie nie może być zbyt długie. Piszesz, że robisz to przez 2-3 godziny. Kłopot w tym, że kot szybko zapomina co się stało i nie ma zielonego pojęcia o co Ci chodzi. Ignorujemy kota, gdy źle się aktualnie zachowuję. Jeśli robi się grzeczny, uspokaja się, od razu go głaszczemy.

  15. Od miesiąca moja 8-miesięczna kotka „syczy” na nas, gdy coś jej się nie podoba, albo jest zaniepokojona. Klasyczny przykład: zabieram ją do ogrodu, zakładam wcześniej szelki – wtedy jest grzeczna i chętna do współpracy. Chcę zabrać ją z ogrodu, chwytam delikatnie jej długą smycz, a ona na mnie syczy i straszy zębami. Czy to jakiś problem zdrowotny czy złe wychowanie (agresja)? Co robić? Domownicy boją się do niej dotykać. Nadmienię, że w tym czasie miała 2 ruje, jedna miesiąc po drugiej. Czy to może mieć znaczenie?

  16. Witam ja tez mam problem z agresywnym zachowaniem mojej 4miesiecznej kotki. Znalazlam ja w krzakach jako 4tyg kociaka i w sumie odkad zaczela byc tylko w miare samodzielna zaczela przejawiac agresje przy kazdej probie dotkniecia jej czy poglaskania ona zaczyna gryzc lub drapac i robi to naprawde mocno okazujac zdenerwowanie nie wiem co mam robic bo probowalam ja ignorowac i przy kazdej probie ataku odsowalam sie od niej i nie zwracalam na nia uwagi po jakims czasie sama przychodzila do mnie siadala obok i patrzyla na mnie wiec znow probowalam ja poglaskac ale scenariusz sie powtarzal. Probowalam ja tez na sile nawet glaskac zeby zobaczyla ze nie robie jej krzywdy a to nie boli ale wtedy jeszcze bardziej sie denerwowala i gdy tylko ja wypuscilam to odrazu pobiegla i zaczela grysc pierwsza lepsza napotkana rzecz na swojej drodze. Nie wiem dlaczego ona tak robi bo w nocy sama przychodzi i kladzie sie na mnie lub blisko mnie czasem zdarzy jej sie przyjsc i dac buziaka ale gdy chce ja za to poglaskac to znow sie rzuca do gryzienia. Prosze o rade lub informacje gdzie moge szykac pomocy aby zmienic jej zachowanie. Z gory Dziekuje i Pozdrawiam

  17. Ja również mam dziwna sytuacja z moim 6 letnim kotem brytyjczykiem któremu sporadycznie zdarzy się pokazać „dziwna” agresję. Dziwna dlatego że kot podchodzi, daje sygnały że ma ochotę na pieszczoty dodam że mruczy po czym przestaje ja bądź mąż go głaskać na co kot odpowiada szybkim ugryzieniem i ucieczką 🙁 skąd się to bierze? Zaczynamy się martwić ponieważ jestem w ciąży i niebawem będziemy naprawdę poważnie panikowac. Co robić????

  18. Również mam problem z gryzącą kotką. Obecnie ma 2 lata, przygarnęłam ją gdy miała około 3 miesiące. Na początku była zdystansowana, lubiła się bawić zabawkami, ale nie pozwalała na głaskanie, każda próba kończyła się krwawym atakiem na rękę. Postanowiłam więc jej nie głaskać i ograniczyć się do zabaw wędką. Po pewnym czasie sama zaczęła przychodzić. Obecnie potrafi spać z nami, przytula się, liże, mruczy. Jednak tylko wtedy gdy przyjdzie sama. Nie można do niej podejść i pogłaskać, musi mama tego chcieć. Problem gryzienia pojawia się też w sytuacji gdy siedzi obok mnie i domaga się pieszczot, jestem czymś zajęta nie mam czasu, ona wtedy jakby zirytowana rzuca się na rękę lub nogę. Inny przykład, oglądamy film, kotka siedzi obok na kanapie, jest głaskana i zadowolona. W pewnym momencie muszę na chwilę wstać przerywam glaskanie a ona rzuca mi się na dłoń, trzyma ją przednimi łapami, wbija zęby w nadgarstek a tylnymi nogami drapie. Lubię gdy się do mnie przytula ale nie będę godzinami siedziała bez ruchu bo akurat ma taki humor, nie mam już pomysłów jak jej dać do zrozumienia, żeby nie gryzła gdy przestajemy zwracać na nią uwagę. Wszyscy piszą, żeby kota w takich sytuacjach ignorować ale właśnie brak uwagi z naszej strony wzmaga jej ataki.

    1. Ja mam identycznie z moim kotem przybłędą. Jak ma chumor to jest do rany przyłóż a jak nie to syczy i dziabie w rękę [wczoraj dziabnął mnie w nos] – na szczęście robi to z wyczuciem nie zadając bólu. Mimo tego nawet takie delkiatne gryzienie bywa irytujące, tym bardziej, że potrafi pojawić sie nagle i niespodziewanie. w jednej chwili kocisko przychodzi żeby ją głaskać i mruczy i się łasi a nagle z nienacka chlast w rękę 🙁

  19. Ja mam kocurka od okolo 2 lat. Jak byl maly niby byl grzeczny i nikt nic nie zauwazyl. Gdy zaczal dorastac zmienil sie w malego potworka, wszyscy w domu sie go boja 😀 doskakuje do nog, rak nawet raz prawie rzucil mi sie na twarz ale zdazylam zareagowac, gryzie bardzo agresywnie mam po nim mnostwo blizn szczegolnie na nogach. Mimo wszystko czasem potrafi byc mily ale nie lubi gdy sie go dotyka badz glaszcze, jest jaki jest ale kocham tego kota :* pozdrawiam 😀

  20. Witam!
    Mam kotkę,która ma rok.Nie gryzie nikogo z domowników (nawet mojej 6-letniej siostry,która ciągnie ją za ogon) tylko mnie.Kiedy chodzę skacze na moje nogi,wbija pazury i ucieka.Kiedy siedzę też to robi jednak wbija się w moje plecy.Wczoraj kiedy zgasiłam światło i kładłam się spać moja kotka skoczyła na mnie z biurka (mam łóżko piętrowe a na przeciwko jest biurko).Wbiła się w moją rękę i zaczęła ją gryźć i kopać.Kiedy udało mi się ją odczepić,wrzuciłam ją na koniec łóżka.Nim ją odszukałam (jak wspomniałam było zgaszone światło) uczepiła się mojej twarzy i postąpiła tak samo jak z ręką.Moje poliko,ucho i szyja krwawiły.Co mam zrobić żeby przestała mnie atakować? (wzięliśmy ją od znajomych kiedy miała ok.3-4 miesiące,miała już starsze rodzeństwo,którego nie znała,a w jej miocie była tylko ona)
    PS.Czasem daje się głaskać np.teraz śpi na moich kolanach.
    Z góry dziękuję.

  21. Mam niespełna roczną kotkę, znajoma ok. 3 miesięcznego kociaka na ulicy i mi podarowała. Staszka jest udomowiona, rozpieszczona ale jestem jedyną osobą w domu, którą gryzie. Wypatruje kawałka wolnego ciała i wbija zęby. Krzyczę na nią , ona mruzy oczy i po chwili znowu atakuje, wyrzucam z pokoju, sama otwiera drzwi skacząc na klamkę. Trochę mnie to już męczy, dlaczego gryzie i jak ją oduczyć? W nocy gryzie mnie w stopy, żebym wstała, w dzień gryzie gdzie popadnie. Odwracam jej uwagę zabawkami, ale zawsze się zakradnie, żeby capnąć.

  22. Moja 5 letnia kotka w dwóch sytuacja podgryza. Ponieważ lubi szczotkowanie, robię to na balkonie i jak w trakcie tej czynności robię przerwę na ściągnięcie nadmiaru sierści na szczotce kotka robi ruch w kierunku mojej nogi, ale jak zorientuje się, że szczotkowanie trwa nadał, zaczyna mnie lizać (odbieram to, jako „przepraszam”). Natomiast jak rzeczywiście kończę zabieg, ona biegnie za mną i zaczyna mnie podgryzać nawet do krwi! Druga sytuacja to jak już leżę w łóżku, ona leży lub siedzi obok mnie i tak jakby prosiła o podrapanie i uwagę… Ale gdy to zrobię ona zaczyna „polowanie” na moją rękę, rzuca się na nią i gryzie nie na żarty! Jak zwrócę uwagę cofa się, ale powtarza czynność, pomimo, że ją ignoruję i nawet nie patrzę w jej stronę. Jest to o tyle niekomfortowe, że jestem przez ten czas w lekkim napięciu oczekując nagłego natarcia ze strony kotki.

    1. Moja kotka ma 6 miesiecy jest kochana ale gdy zaczynamy scielenie to zaczyna sie koszmar gryzie drapie niemozna sobie z nia poradzic co robic dlaczego tak reaguje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.