Dlaczego kocur trzyma kotkę za kark podczas kopulacji?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Jeśli mieliście okazje obserwować kocie zaloty i jej kulminacyjny moment, zauważyliście, iż podczas zbliżenia kocur łapie kotkę zębami za kark. Zachowanie samca może wydawać się dość brutalne. W rzeczywistości jednak można go uznać za odruch obronny. Dlaczego?

To kotka jest agresywna a nie kocur?

Większość z nas uważa, że kocury są bardziej agresywne od kotek. Z pewnością nie jest to prawdą, gdy chodzi o kontakty między przedstawicielami dwóch płci. Tak się składa, że to kocie damy sprawują nad kocimi kawalerami rządy twardej ręki. Widać to zwłaszcza podczas zalotów.

Fakt, bywają kocury silne, dominujące, które traktują kotki dość bezpardonowo. Ogólnie jednak podczas godów rządzą kotki, które nie wahają dać po głowie swym adoratorom. A biedne kocury znoszą to dość potulnie (czego to się nie robi dla „miłości”).

Chcąc osiągnąć cel, zabezpieczając się jednocześnie przed agresywnym zachowaniem kotki, kocur musi uciec się do podstępu. Stosuje pewien chwyt psychologiczny – przynajmniej za taki uważa go brytyjski naukowiec Desmond Morris – czyli łapie kotkę zębami za kark.

Kotce taki chwyt przypomina czasy dzieciństwa. Kocie matki przenoszą swoje dzieci w zębach, chwytając je za kark. Młode nieruchomieją wówczas, co jest zachowaniem wrodzonym. Reakcja taka pozostaje kotom na całe życie, o czym możemy się przekonać podnosząc kota za kark (uwaga, nie mając doświadczenia, lepiej tego nie robić).

Działanie chwytu za kark nie trwa jednak długo. Tuż po kopulacji kotka rzuca się z pazurami na swego oblubieńca.

(Dla pełnego zrozumienia tekstu przeczytaj również: Dlaczego kotka krzyczy podczas krycia?)(Dodano 31 lipca 2019)

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: By Tsassi jules faustin (Own work)
[CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

  1. Czasem tez kocur lize kotke po glowie, widzialem kilka razy takie zachowanie byc moze tak jest u kotow ktore sie znaja.

  2. Mój kocur właśnie tak robi. Na zmianę, to z jedną, to z drugą kotką. Biedne się chowają i dają mu „z łapki”. On cwaniak wybiera momenty przy jedzeniu, kiedy obie skupione na pałaszowaniu smakołyków. Trwa to juź któryś dzień, kocur do tego zaczął znaczyć teren.

  3. A dlaczego nie wytlumaczy Pan dlaczego kotka rzuca sie na samca po skonczonej kopulacji? Prosze wytlumaczyc czytelnikom haczykowara budowe penisa i, ze po kopulacji wyciagiecie penisa wyzwala przeogromny bol u samicy dlatego rzuca sie na samca. Bol powoduje owulacje u kotki. Ale nie jest to milym diswiadczeniem.

      1. Gość, który napisał 05/05/2019 ma rację,
        bez tej informacji (o haczykowatym penisie, którym kocur zadaje ogromny ból kotce)
        powyższy Pański wpis „artykuł” jest niepełny. Ktoś, kto nie ma tej wiedzy pomyśli, że to kotki są „agresywne baby”, a to nie jest prawdą. Kotki, które raz czy dwa razy przeżyły kopulację pamiętają ten przeraźliwy ból i nie chcą, go kolejny raz już odczuwać, stąd unikają zbliżenia z kocurami.
        Kocury natomiast mają świadomość, że jeśli siłą (zębami) nie przytrzymają kotki to „nie ulżą sobie” i nie przekażą dalej swoich genów. Podobnie jest u wszystkich kotowatych.
        Ktoś (niestety nie pamiętam autora) w czytanym przeze mnie artykule napisał, że „koci akt zbliżenia można porównać do gwałtu. Kotka nie chce zbliżenia, kocur używa sprytu, zębów i siły, zadaje ból…”
        Taka jest brutalna prawda.

        1. Pisałem już o tych haczykach poprzednim poście w tym dziale – zapraszam do przeczytania. Poza tym personifikuje Pani koty, przypisując im ludzkie motywacje. I chyba nie widziała pani kocich zalotów. Nie prawdą jest, że kotka nie chce zbliżenia – instynkt płciowy jest tak silny, że chce tego i zachęca samca. Kocur nie gwałci kotki, bo bez jej zgody nigdy nie uda się mu z nią kopulować. Kocie zaloty może wydają się nam brutalne, ale takie nie jest. A jego podstawy są wrodzone i wykształcone w drodze ewolucji, a nie w pełni świadome, co zdaje się Pani sugerować. Obawiam się, że swoją wiedzę opiera Pani na artykułach, których autorzy powielają stereotypy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.