Dlaczego kochamy koty?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Dlaczego kochamy koty? Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Zapewne każdy z Was mógłby wymienić wiele powodów swojej miłości do tych niezwykłych zwierząt. W tym artykule chciałbym wspomnieć o jednym źródle zauroczenia kotami, z którego istnienia niewiele osób zdaje sobie sprawę.

Ludzkie wrodzone odruchy

Tak! Mam na myśli nasze wrodzone odruchy. Człowiek – jak wszystkie inne gatunki na naszej planecie – posiada wiele wrodzonych zachowań. W tym przypadku chodzi o zachowania opiekuńcze, które wykazujemy w stosunku do dzieci.

Możecie nie wierzyć, ale ludzka miłość do dzieci nie ma rozsądnych podstaw. To wrodzone zachowanie, które wyzwalane jest przez pewne bodźce., jakimi są pewne konkretne cechy małego człowieka. Kochamy nasze dzieci, ponieważ je posiadają.

Koty są jak małe dzieci

Bodźcami, o których wspomniałem powyżej są między innymi cechy budowy ciała małych dzieci.

Przyjrzyjcie się przeciętnemu futrzakowi.  Ma okrągłą głowę, stosunkowo małe uszy, w miarę duże oczy i względnie mały nos. Czy z czymś Wam się to kojarzy?

Z niemowlętami i małymi dziećmi, oczywiście. One też mają dużą, okrągłą głowę, duże oczy, małe uszy i małe nosy. i właśnie te cechy fizyczne są dla nas silnymi bodźcami wyzwalającymi instynkt opiekuńczy. Sama słodycz!

Hodowcy niektórych kocich ras dążą do wyeksponowania tych właśnie tych elementów. Powodem jest oczywiście to, że działają na nas tak jak działają.

Skrajnym przypadkiem są koty perskiekoty egzotyczne. Zwierzęta te mają nie tylko duże okrągłe głowy, duże okrągłe oczy, małe uszy i małe nosy. Posiadają też krępe ciała i krótkie nogi – kolejna cecha właściwa niemowlętom i małym dzieciom.

Oczywiście nie wszystkie koty są tak zbudowane. Jednak wszystkie futrzaki posiadają jeszcze jedną cechę, która wzbudza w nas instynkt opiekuńczy. Chodzi oczywiście o płaczliwe miauczenie.

Badania wykazały, że proszące kocie miauczenie – dźwięk, który koty wykorzystują, by coś od nas uzyskać – częstotliwością i tonacją przypomina… płacz małych dzieci. Dlatego tak trudno nam jest się oprzeć kocim prośbom.

Czy to przypadek? Zbieżność ewolucyjna? A może koty wykształciły sobie tę cechę już po udomowieniu, by nami manipulować?

Nie znam odpowiedzi na te pytania. Mogę się tylko domyślać, że miały ku temu wrodzone skłonności a przebywając w towarzystwie ludzi wzmocniły ją. Koty, które się nią cechowały, nauczyły się ją wykorzystywać, więc miały przewagę nad swymi pobratymcami.

Nie ma tu miejsca na szczegółowe wyjaśnianie zasad doboru naturalnego i sztucznego, choć w przypadku kotów to ciekawe zagadnienie. Ważne jest w tym momencie, że to działa.

Jest jeszcze kocie futro

Koty dysponują wszakże jeszcze jedną cechą, która działa na nasze wrodzone reakcje. To miękkie futro – Tak! Wiem, że nie wszystkie kocie rasy nim dysponują, większość przedstawicieli tego gatunku tak.

Jakby nie patrzeć dotykanie kociego futra sprawia nam przyjemność! Lubimy też dotykać włosów bardzo bliskich nam osób i lubimy, gdy one dotykają nasze włosy. Uważamy to jednak za bardzo intymną czynność, więc nie wobec każdego sobie na to pozwalamy.

Głaskanie kota dostarcza nam więc przyjemność, której nie doznajemy zbyt często.

A racjonalne powody tego, dlaczego kochamy koty?

Oczywiście i one istnieją. Ten tekst nie o tym miał być jednak.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Blue_Bis Baner

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.