Czy kot niewychodzący może mieć pchły?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Wydawać się może, iż kot niewychodzący nie ma możliwości zarażenia się pchłami. Skoro nie ma kontaktu ze zwierzętami żyjącymi na zewnątrz! (Zakładając, iż nie mieszka razem z wychodzącym na spacery.) Przykro mi, ale jeśli tak myślicie, to jesteście w błędzie.

Gdy pchły zaatakują, czyli mądry kociarz po szkodzie

Mówią szczerze, sam kiedyś tak myślałem. Dawno temu. I na własnej skórze przekonałem się, że pchły mogą zaatakować nawet zwierzaki niewychodzące. (Pewną ciekawostką jest przy tym fakt, że posiadając w domu psy, nie przeżyłem takiej inwazji tych pasożytów, niż wtedy, gdy w domy były same koty niewychodzące) Teraz nie mam już wątpliwości, że zagrożenie istnieje!

W jaki sposób kot niewychodzący może zarazić się pchłami?

Chodzi o to, że na naszych pupilach pasożytują tylko dorosłe pchły. Larwy i poczwarki tego pasożyta egzystują na ziemi, podłodze naszych mieszkań, zwierzęcych posłania itd. A dzieje się tak dlatego, że samice pcheł składają jaja na podłożu, a nie na żywicielu. Oznacza to, że zarazić się pchłami kot może nie tylko bezpośrednio, ale i pośrednio, poprzez takie przedmioty, jak koce czy legowiska.

Jestem pewien, że właśnie  w ten sposób przywlokłem do domu te pasożyty. Najprawdopodobniej z piwnicy. Wiele się rzeczy wtedy trzymało w tych – jak to się teraz mówi – komórkach lokatorskich, a były to czasy, gdy piwnice zamieszkiwało jeszcze wiele wolno żyjących futrzaków. Nieświadomie przyniosłem (lub ktoś inny z rodziny to zrobił) do mieszkania jaja, larwy lub poczwarki pcheł (zawleczenie dojrzałych osobników jest mniej prawdopodobne, choć istnieje).

Kot niewychodzący nie spaceruje samopas po dworze, ale i on czasami opuszcza mieszkanie. Na przykład, gdy zabieramy go do weterynarza. Podczas tych i innych podróży nasz futrzak też może zostać zaatakowany przez pchły – wszak to bardzo ruchliwe stworzenia. Do inwazji może dojść również w hotelu dla zwierząt itd.

Jak z powyższego wynika, futrzak wcale nie musi kotem wychodzącym, by mieć pchły. Zagrożone są nawet zwierzaki nie wyściubiające nosa na dwór. Prawdą jest jednak to, iż ryzyko jest dużo, dużo mniejsze niż w przypadku kotów poruszających się swobodnie po dworze czy nawet korzystających z ogrodowej woliery. Warto mieć tego świadomość!

Więcej o pchłach u kota możecie przeczytać TUTAJ.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

Blue_Bis Baner

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *