Pchły u kota

Kocie pchły bywają bardzo uciążliwe, tym bardziej, że dość łatwa je nasz pupil może podłapać. I wcale nie musi przy tym wychodzić z domu i kontaktować się z innym zwierzętami. Dodatkowo pchły są także wektorami wielu chorób i niektórych pasożytów wewnętrznych. Nie ma zatem wątpliwości, że trzeba je zwalczać.

Jakie pchły atakują nasze koty?

Może na to nie wyglądają, ale pchły są owadami. Tyle, że w trakcie ewolucji utraciły skrzydła, a rozwinęły wydłużone i silne odnóża, które pozwalają im wykonywać zadziwiające skoki – tym bardziej zadziwiające przy kilku milimetrach długości ciała. Dzięki tej umiejętności łatwiej jest im dostać się do źródła pożywienia, którym jest krew zwierząt ciepłokrwistych.

W ich budowie zewnętrznej jest wiele cech, pozostających w bezpośrednim związku z pasożytniczym trybem życia. Czułki leżą w specjalnych rowkowatych zagłębieniach, podobnie jak u wszołów. Dość twardy oskórek jest obficie pokryty szczecinkami, a także wyrostkami, zawsze skierowanymi do tyłu. Wszystko to ułatwia ruch pcheł do przodu w sierści lub w piórach i zapobiega zsuwaniu się do tyłu. Narządy gębowe dorosłych pcheł mają postać ryjka, którego najważniejszym elementem są sztylecikowate żuwki. Segmenty tułowia są wolne. Odnóża skoczne odznaczają się bardzo długimi biodrami.

Aleksander rajski, Zoologia tom 2 część systematyczna, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988

Gatunków pcheł istnieje blisko 2 tysiące, o ile mi wiadomo. Na szczęście nie wszystkie spotkać można w naszym kraju i nie wszystkie atakują nasze futrzaki. W grę wchodzą tu głównie trzy gatunki: pchła kocia (Ctenocephalides felis), pchła psia (Ctenocephalides canis) i rzadziej pchła ludzka (Pulex irritans). I niestety wszystkie roznoszą choroby zakaźne oraz jaja tasiemców. Przypadku silnej inwazji pcheł u kota mogą także wystąpić objawy anemii, dotyczy to głównie osobników osłabionych, chorych i kociąt.

Pchły u kota - Pchła kocia

Pchła kocia

Cykl rozwojowy pchły

Chcąc skutecznie walczyć z pchłami u kota, powinniśmy poznać cykl rozwojowy tych pasożytów. Życie dorosłych pcheł nie jest długie, średnio 2-4 miesiące, zależnie od gatunku, ale to wystarczy, by pozostawiły po sobie niezliczone rzesze potomstwa. Dorosła samica w trakcie swego krótkiego życie może złożyć blisko pół tysiąca jaj.

Po kilku dniach z jaj wykluwają się larwy, które żyją w zakamarkach podłóg, dywanów, zwierzęcych legowisk itd. Larwy są beznogie, mają robakowaty kształt i aparat typu gryzącego. Ich pokarm stanowi materia organiczna, między innymi odchody dorosłych pcheł.

Po kilku, kilkunastu dniach, po przejściu kilku stadiów, larwy zmieniają się w poczwarki, te zaś po następnych kilku, kilkunastu dniach w imago, czyli w formy dojrzałe. Cały rozwój, od jaja do imago, trwa około 4-7 tygodni, zależnie od gatunku i temperatury otoczenia. Oraz od obecności żywiciela.

Wyjście owadów dorosłych z poczwarek zachodzi bowiem pod wpływem bodźca, świadczącego o pojawieniu się żywiciela (drgania podłoża). Wobec tego pchły mogą „czekać” na odpowiednią okazję i wówczas wychodzą z kokonów masowo.

Aleksander rajski, Zoologia tom 2 część systematyczna, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988

Pchły u kota - larwa pchły

Larwa pchły kociej w trzecim stadium rozwoju

W jaki sposób kot może zarazić się pchłami?

Cykle rozwojowy wskazuje nam sposób, w jaki kot może zarazić się pchłami. Nie musi wcale dojść do bezpośredniego kontaktu z zarażonymi zwierzętami. Co więcej, futrzak nie musi nawet wychodzić na dwór. Ponieważ pchły rozwijają się w otoczeniu zwierząt, źródłem zakażenia mogą być zainfekowane legowiska, koce itd. Jaja, larwy czy poczwarki możemy przynieść my sami, np. z piwnicy. Możemy nawet zawlec do domu dorosłe osobniki na własnym ubraniu.

Jak rozpoznać, że kot ma pchły?

Jak rozpoznać, że kot ma pchły? Niestety dorosłe osobniki dość trudno zauważyć na ciele futrzaka, chyba że przy bardzo silnej inwazji. O wiele łatwiej znaleźć odchody pcheł. Szukajmy ich głównie na głowie, za uszami i u nasady ogona – ulubionych miejscach pasożytów. Odchody pcheł przypominają ziarna pieprzu. Drapanie się przez kota nie koniecznie musi wskazywać na obecność tych pasożytów, gdyż jest symptomem wielu chorób skóry.

Jak pozbyć się pcheł u kota?

Dlaczego napisałem, że znajomość cyklu rozwojowego pcheł pomoże nam z nimi walczyć? Zwróćcie uwagę na fakt, że na naszych pupilach pasożytują tylko dorosłe osobniki. Fakt ten wyjaśnia dlaczego preparaty przeciwpchelne w postaci szamponów i pudrów są stosunkowo mało skuteczne. Mają one krótkotrwałe działanie i likwidują jedynie dorosłą postać tych owadów. Raczej nie zauważamy pasożytów u pupila w dniu, którym je załapał. Gdy się już wreszcie zorientujemy, z dużym prawdopodobieństwem zdążyły już one złożyć jaja, z których wkrótce wylęgnie się kolejne pokolenie.

Chcąc zatem pozbyć się pcheł u kota, musimy zastosować środki, które zlikwidują pasożyty również w otoczeniu zwierzaka albo działają dostatecznie długo, by zabijać kolejne pokolenia pcheł. Osobiście preferuję preparaty przeciw pchłom typu spot-on, popularnie zwane kropelkami. Sprzedawane są w ampułkach, których zawartość należy wycisnąć na skórę zwierzęcia, najlepiej na karku, by sobie jej nie zlizał. Środek „wsiąka” w ciało i jest po nim rozprowadzane. Polecam również odpowiedniki tych preparatów w postaci sprayu. Z doświadczenia wiem, że stosując oba rodzaje tych, nie musimy dodatkowo likwidować pcheł w otoczeniu.

Podobne działanie mają obroże przeciwpchelne, ale mają one pewne wady. Po pierwsze nie wszystkie koty je lubią. Po drugie zwierzak, który wciska się gdzie popadnie, łatwo może o coś obroża zaczepić i powiesić się na niej. Obroża musi być zatem tak skonstruowana, by w razie czego kot mógł sobie ją łatwo ściągnąć z głowy. To zaś z kolei ułatwia jej zgubienie i zmusza do zakupu drugiej. Muszę jednak przyznać, że dobrej jakości obroże działają naprawdę długo.

Jeśli stosujemy inne środki niż wspomniane wyżej, koniecznie powinniśmy zastosować również preparaty do zwalczania pcheł w otoczeniu kota.

Pchły u kota - Poczwarka pchły

Poczwarka pchły kociej

Nie stosuj u kotów preparatów przeciwpchelnych dla psów!

I na koniec bardzo ważna rzecz. Pamiętajmy, by absolutnie nie stosować u kotów preparatów przeciwpchelnych dla psów! Mogą one bowiem zawierać permetrynę, która jest zabójcza dla kotów. Mało tego, nie zaleca się stosować środków z tą substancją u psów, które mają mieszkają i mają bliski kontakt z kotami.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie 1.: By StormChase (Own work)
[CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons
Zdjęcie 2.: By Katja ZSM (Own work)
[CC BY-SA 3.0 or GFDL], via Wikimedia Commons
Zdjęcie 3.: By Auguste Le Roux (Own work)
[GFDL or CC BY 3.0], via Wikimedia Commons
Zdjęcie 4.: By Auguste Le Roux (Own work)
[GFDL or CC BY 3.0], via Wikimedia Commons


Prowadzisz Sklep Zoologiczny, Lecznicę Weterynaryjną! Masz Hodowlę Kotów Rasowych! itd. Zapraszam do współpracy! Bliższe informacje na ten temat znajdziesz w TUTAJ


Obtkarma.pl - baner reklamowy

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Zawodowo dziennikarzcopywriter zajmujący się pisaniem tekstów, optymalizowaniem i pozycjonowaniem stron WWW. Prywatnie wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował też z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

3 odpowiedzi do “Pchły u kota”

  1. Nienawidze tego dziadostwa. Są okropne, moja kotka miała z tym duże problemy. Lekarz kazał zakupić fiprex, i jak ręką odjął. jest to preparat spot on, utrzymuję się do 4 tygodni. Przede wszystkim jest bezpieczny dla zwierzaków 🙂

  2. Być może się zdziwicie, ale na pchły u kotów, także małych kociąt, świetnie sprawdzi się płyn przeciw wszawicy u ludzi. Nazywa się Hedrin, jest dostępny w aptekach i zawiera dimetikon – składnik, który nie wchłania się przez skórę, nie jest toksyczny ani dla ludzi ani dla zwierząt. Poczytajcie o niej, a sami zobaczycie, że niektóre preparaty dla zwierząt właśnie tę substancję zawierają. Ja wypróbowałam na swoim dwumiesięcznym kotku, ponieważ nie mogliśmy się dostać do weterynarza, a kotek strasznie się drapał.
    Mam nadzieję, że pomogłam wszystkim, którzy także mają utrudniony dostęp do lekarza weterynarii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.