Czip dla kota

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Sezon urlopowy rozpoczęty. Co prawda, w te wakacje możliwości wyjazdów na wczasy będą znacznie ograniczone, z wiadomego powodu, ale zawsze pozostaną nam jeszcze działki, czy krótkie wypady za miasto. Dlatego warto zaczipować kota, jeśli się jeszcze tego nie zrobiło. Co to jest czip? I jak on działa? I dlaczego naprawdę warto czipować koty? O tym będzie w tym artykule.

Dlaczego powinniśmy zaczipować kota?

Odpowiedź na powyższe pytanie jest tylko jedna: dzięki czipowi łatwo i szybko można odnaleźć właściciela zwierzęcia. Niestety, nasze mruczące futrzaki mogą nam zaginąć. Nawet koty niewychodzące – zwłaszcza one, gdyż nie są przyzwyczajone do zewnętrznego świata. Jeśli więc przypadkowo wydostaną się na zewnątrz, mogą wpaść w panikę, pobiec przed siebie i stracić orientację.

Czip dla kota – Co to takiego?

Czip dla kota – i dla każdego innego zwierzęcia – to bardzo proste „urządzenie”. Składa się na niego układ scalony oraz antena, które zamknięte są w ochronnej kapsule. Kapsuła ta wykonana jest z biologicznie nieaktywnego materiału. Całość ma wielkość ziarna ryżu – tak mniej więcej.

Wspomniane „urządzenie” umieszcza się pod skórą futrzaka, na szyi, przy łopatkach. Służy do tego specjalna strzykawka. Muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka wygląda ona dość przerażająco. Na podstawie reakcji czipowanych przeze mnie futrzaków wnioskuję jednak, że czipowanie kota jest dla niego bezbolesne.

Zabieg czipowania dokonywany jest w gabinecie weterynaryjnym. Pamiętajcie jednak, że nie wszyscy weterynarze go dokonują. Polecam zatem wcześniej zadzwonić do gabinetu weterynaryjnego lub sprawdzić na stronie internetowej, by dowiedzieć się, czy możemy w nim zaczipować naszego futrzaka. Warto też upewnić się, czy czipy, które lekarz weterynarii oferuje spełniają normy ISO.

Jak działa czip dla kota?

Powiedzieliśmy już sobie, że czip dla kota to nic innego jak mikroprocesor. Zakodowany jest na nim piętnastocyfrowy numer, indywidualny dla każdego czipa. I tyle. Nic więcej. Na czipie nie znajdziemy informacji o kocie i jego opiekunie! A jednak dzięki wspomnianemu numerowi możliwe jest odnalezieni opiekuna.

Aby było to możliwe, po zaczipowaniu kota, numer czipa wraz z podstawowymi informacjami o nas i naszym futrzaku musi zostać wprowadzony do specjalnej bazy danych.

Takich baz jest kilka. Polecam wybrać jedną z tych, która należy do European Pet Network (EPN), w skrócie Europetnet. To międzynarodowa organizacja typu non-profit, dzięki której można od razu przejrzeć wiele różnych rejestrów czipów, co ułatwia zidentyfikowania właścicieli zwierząt.

Czip dla kota nie jest więc czymś w rodzaju GPS, który pozwala śledzić ruchy kota. Sprawdza się jednak doskonale. Pod warunkiem – co trzeba zaznaczyć – że po zaczipowaniu kota, wprowadzimy odpowiednie dane do właściwej bazy zaczipowanych zwierząt. Pamiętajmy również, by numer czipa umieścić w książeczce zdrowia, paszporcie lub/i w innym dokumencie naszego futrzaka, np. w rodowodzie.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Blue_Bis Baner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.