Co zrobić, gdy nasza kotka rodzi?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Rodzące kotki zazwyczaj same dają sobie radę. Szczególne te, które są już doświadczonymi matkami, czyli rodzą nie po raz pierwszy. Zwykle więc nie mamy zbyt dużo do roboty przy rodzącej kotce. Komplikacje jednakże mogą się pojawić, dlatego lepiej nie zostawiać podopieczne samej sobie w tym ważnym momencie.

Jak powinniśmy się zachować się podczas porodu naszej kotki? Jak mamy się do niego przygotować?

Jak się przygotować do kociego porodu?

Zacznijmy od przygotowań, jakie powinniśmy poczynić, zanim nasza kotka zacznie rodzić.

Kocia porodówka

Przede wszystkim musimy zorganizować kotce odpowiednią porodówkę. Jeśli tego nie zrobimy, nasze podopieczna sama znajdzie sobie miejsce, w którym będzie chciała urodzić swoje dzieci. Choć z jej punktu widzenia, miejsce to będzie idealne, w rzeczywistości wcale takim być nie musi.

Jakie cechy posiada idealna kocia porodówka? Otóż powinna ona:

  • znajdować w pomieszczeniu, w którym rodząca kotka będzie miała spokój;
  • zlokalizowana tak, byśmy mieli do niej łatwy dostęp;
  • znajdować się w miejscu ciepłym, gdyż kocie noworodki nie mają jeszcze sprawnego systemu termoregulacji;
  • być na tyle duże, by matce i jej dzieciom było wygodnie, czyli najlepiej, by długość porodówki była nieco większa niż długość ciała kotki;
  • być odpowiednio miękka;
  • być łatwa do czyszczenia, byśmy mogli kotce i kociętom zapewnić higieniczne warunki;
  • posiadać krawędź, która uniemożliwi maluchom zbyt wczesne opuszczanie gniazda.

Z czego zrobić porodówkę dla kotki? Teoretycznie do tego celu możemy przeznaczyć nawet kartonowe pudełko albo drewnianą skrzynkę o gładkich ścianach, bez zadziorów. Dużo lepszym jednak wyborem – moim zdaniem – jedno z gotowych legowisk, które możemy nabyć w sklepach zoologicznych. Skoro są dostępne i praktyczne, dlaczego nie mielibyśmy z nich skorzystać.

U mnie najlepiej sprawdzały się legowiska z tkaniny, wypełnione gąbką, które są miękkie, wygodne dla zwierząt i łatwo je utrzymać w czystości, po prostu piorąc w pralce.

Takiej kociej porodówki nie musimy niczym wyściełać na czas porodu, gdyż jest wystarczająco miękka. Co prawda pielucha lub coś podobnego pochłania krew i płyny owodniowe, ale rodząca kotka może ją i tak skopać łapami lub co gorsza zagrzebać w niej noworodki.

Po porodzie, legowisko dla kotki i kociąt powinniśmy jednak wysłać miękką poduszką. Polecam poduszki do legowisk, jakie również można nabyć w sklepach zoologiczny. Wybierzcie taką dobrze dopasowaną do legowiska, który przeznaczyliście dla matki i jej dzieci.

Niektóre kotki preferują wyraźnie porodówki zadaszone, gdyż w takich czują się bezpieczniej. Tego typu legowiska również znajdziemy w sklepach zoologicznych. To tzw. kocie budki. Wybierzcie model, który ma obszerne wejście umożliwiający nam łatwy dostęp do kociąt.

Porodówkę dla kotki warto przygotować dużo wcześniej (przynajmniej tydzień przed porodem), by przyszła matka miała czas, by się do niej przyzwyczaić i ją zaakceptować. A powinniście wiedzieć, że nie zawsze jest to takie proste – zdarzają się samice, które uparcie odmawiają przyjęcia oferowanego przez nas legowiska.

Jeśli miejsce, które wybrała sobie kotka spełnia warunki, możemy przystać na jej wybór i właśnie tak urządzić jej porodówkę.

Tuż przed porodem

Tuż przed samym porodem najlepiej zamknąć ciężarną kotkę w jednym pokoju. Najlepszy jest mały i tak urządzony, by nie było w nim zakamarków, w których kocia matka mogłaby schować swoje kocięta.

Wiele kotek jakiś czas po porodzie przenosi swoje dzieci w inne miejsce; niektóre robią to nawet tuż po porodzie.

W pomieszczeniu, którym rodzić będzie nasza pupilka musimy oczywiście ustawić kuwetę oraz miski z wodą i jedzeniem.

Pamiętajmy też, że przyszła matka potrzebuje spokoju i poczucia bezpieczeństwa.

Jak się zachować podczas kociego porodu?

Jeśli chcemy być przy porodzie naszej mruczącej podopiecznej powinniśmy nastawić się na nieprzespane noce. Wiele kotek rodzi bowiem właśnie w nocy, zapewne dlatego, iż wtedy jest najspokojniej. Ja osobiście zawsze brałem urlop na czas porodu moich kotek, by towarzyszyć im w tym ważnym wydarzeniu.

Nasza obecność przy rodzącej kotce

Ze względu na ryzyko wystąpienia komplikacji przy porodzie, dobrze jest być przy rodzącej kotce. W razie, gdyby coś poszło nie tak, będziemy mogli pośpieszyć jej z pomocą, czasami nawet ratując jej lub kociętom życie.

Nasza obecność najbardziej wskazana jest w przypadku samic, które mają zostać matkami po raz pierwszy. Mogą one bowiem popełniać wiele błędów, a nawet nie potrafić zając się noworodkami.

Twierdzenie, że rodzące kotki nie tolerują obecności człowieka dotyczy wyłącznie kotek wolno żyjących oraz półdzikich. Typowo domowe futrzaki, bardzo przywiązane do swoich opiekunów, szukają towarzystwa ludzi.

Dodajemy otuchy kotce

Już sama obecność opiekuna dodaje rodzącej samicy otuchy. Moje kotki bardzo lubią, gdy przy nich jestem w tak ważnym momencie. Chcą, bym je dotykał i głaskał – nastawiają do głaskania brzuszek.

Dodawanie otuchy kotce to nasze główne zadanie. Gdy nie wystąpią żadne komplikacje, a kotka doskonale daje sobie radę sama, nic więcej właściwie nie musimy robić.

Dotykajmy kocięta!

Nie bójmy się dotykać kocich noworodków, a nawet brać je na ręce! Powinniśmy wręcz robić, ponieważ już od urodzenia zapoznają się z naszym zapachem i dotykiem, które zapamiętują, a tym samy silniej się do nas przy

Kocięta, które we wczesnym dzieciństwem miały fizyczny kontakt z opiekunem stają się bardziej ufne i przyjacielskie wobec ludzi. Pamiętajmy więc, by jak najczęściej głaskać i brać na ręce dzieci naszej mruczącej podopiecznej!

Przecinanie pępowiny

W wielu tekstach źródłowych mowa jest o przecinaniu pępowin kociąt. Używamy do tego celu wyjałowionych nożyczek o zaokrąglonych czubkach. Pępowinę przecinamy po uprzednim  podwiązaniu jej nicią chirurgiczną.

Od strony technicznej instrukcje te są w porządku. Tyle tylko, że wcale nie musimy przecinać pępowin kocim noworodkom. W normalnych warunkach bowiem pępowinę przegryza kotka tuż po urodzeniu się kociaka.

Wytarcie kocich noworodków

Kolejną czynnością, również wymienianą w niektórych źródła, a której nie musimy wykonywać, jest wytarcie kociąt z wód płodowych. Zrobi to kocia matka własnym językiem.

Czynność ta nie tylko służy higienie i zdrowiu maluchów, ale służy też zacieśnianiem więzi między matką a jej nowo narodzonym potomstwem.

Kiedy powinniśmy pośpieszyć rodzącej kotce z pomocą?

Nasza realna pomoc przy porodzie będzie potrzebna między innymi, gdy:

  • kotka ma gorączkę,
  • z jej dróg rodnych wycieka ropa, krew lub inne brzydkie płyny,
  • poród nienaturalnie się przedłuża,
  • noworodek zaklinował się w drogach rodnych itd.

Więcej o problemach, które mogą pojawić się podczas porodu u kotki, oraz o tym, jak sobie z nimi radzić, opowiem w osobnym artykule.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.