Dlaczego kot czasami biega jak oszalały?

Każdy chyba kot tak ma, że od czasu do czasu biega jak oszalały po całym mieszkaniu, skacząc po szafkach i odbijając się od ścian! Diabeł w nie jaki wstępuje, czy co? Nic z tych rzeczy.

Biegając jak oszalały, kot wyładowuje nadmiar energii!

Zachowanie takie dotyczy głównie kotów niewychodzących. A powiedzmy sobie szczerze, co taki futrzak ma robić w czterech ścianach mieszkania lub domu. Prawda jest taka, że niewiele. Jego wolno żyjący kuzyni w tym czasie muszą polować, walczyć z rywalami, zdobywać partnerów, uciekać przed wrogami itd. Wszystko to pochłania dużo energii.

Kot, który nie wychodzi z domu nie ma aż tylu zajęć. Często zatem zwyczajnie się nudzi. Najważniejsze jest jednak to, że nie ma możliwości realizacji wrodzonych zachowań, jak polowanie czy ucieczka przed wrogiem. Te wrodzone zachowania są bardzo silne – uważa się, że jeśli zwierzę nie ma możliwości ich wykonania, musi wyładować zgromadzoną do tego energię wykonując czynność z pozoru bezsensowną.

Zachowanie instynktowne możemy porównać do zbiornika, do którego stale napływa woda. Kiedy zbiornik napełni się, otwiera się specjalny wentyl i nadmiar wody swobodnie wypływa. Dlatego też. Gdy instynkt nie ma przez dłuższy czas możności wyładowania się, nagromadzona energia jest tak silna, że wyzwala się samorzutnie.

Zdeněk Veselovský: Znamy się tylko z widzenia… Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśnie, Warszawa 1975.

Właśnie dlatego zachowania tego typu nazywamy zachowaniami upustowymi. Dotyczą one oczywiście nie tylko kotów. Wiele zwierząt tak ma. Wspomniany powyżej Zdeněk Veselovský, pisze o podobnych zachowaniach zwierząt w ogrodach zoologicznych, które jako długoletni dyrektor ogrodu zoologicznego często zapewne miał możliwość obserwować.

Jak można poradzić sobie z tym kocim zachowaniem?

Szalone bieganie po mieszkaniu nie jest groźne, a zwierzak uspokaja się, gdy tylko rozładuje energię. Warto jednak zastanowić się nad tym, w jaki sposób urozmaicić życie pupilowi.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: By Dwight Sipler from Stow, MA, USA
(Cat 071201 002AUploaded by Jacopo Werther)
[CC BY 2.0],
via Wikimedia Commons

Współpraca

Masz hodowlę kotów rasowych, prowadzisz własny sklep zoologiczny, gabinet weterynaryjny, jesteś producentem karm i/lub akcesoriów dla kotów, prowadzisz fundację itd.?
Chciałbyś trafić do szerszego grona potencjalnych klientów? Zapraszam do współpracy!
Wszystko o Kotach to blisko 40 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie! Około 80% wejść organicznych!

Obtkarma.pl - baner reklamowy

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Zawodowo dziennikarzcopywriter zajmujący się pisaniem tekstów, optymalizowaniem i pozycjonowaniem stron WWW. Prywatnie wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował też z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

4 odpowiedzi do “Dlaczego kot czasami biega jak oszalały?”

  1. Cóż, kot potrzebuje zajęcia. Ostatnio koleżanka opowiadała mi o jakiejś macie święcącej, która bardzo absorbuje jej kota. Nie wiem, odwiedzę ją, zobaczę i przekonam się, co to w ogóle jest. Świetne są natomiast zabawki na baterie, jak mysz na druciku czy sterowana mysz na pilota. Do tego laser, mój kot biega za światełkiem jak oszalały. Dyndające tu i ówdzie piłeczki nie zdają rezultatu, podobnie jak piórka na druciku. Jeśli już, to lepsze są myszki z dzwoneczkami na gumce. Kiedy kot naciągnie zabawkę, ta wraca i odbija się, przez co skupia na sobie więcej uwagi. Do tego możliwość obserwowania świata. Trzeba udostępnić kotu dostęp do okna. Dodam, że mój kot lubi patrzeć na rybki na… monitorze. Nie mam akwarium, ale filmik z youtube jest świetny.

    1. Niestety Cię zmartwię mój kot ma pełno zabawek integracyjnych typu maty świecące na baterię i te z piłkami również tunele i mase innych zabawek … starczyło by chyba na trzy koty. . Nawet zabawa w aportowanie nie pomaga i tak biega jak szalony jak opętany to ostatnie słowo chyba bardziej odzwierciedla jego zachowanie a najlepsza zabawa to demolka fotela …. niestety nie ma na to lekarstwa nawet jak byłam miesiąc na zwolnieniu bawiłam się z nim non stop jak mi siły pozwalały to i tak nie zmieniło to postaci rzeczy. . cóż taka kocia natura trzeba się przyzwyczaić ale i tak jest kochany najbardziej na świecie 😉

  2. Moja kastrowana kotka może wychodzić praktycznie kiedy chce, przy czym ma olbrzymi teren po którym przez nikogo nie niepokojona może łazić, wspinać się i polować. Czasem tylko pojawi się jakiś inny kot albo sporadycznie wleci pies sąsiadów. Bywa, że wypuszczam ją na dwór nawet w nocy. Kiedy jest zimno to zazwyczaj woli siedzieć w domu, ale nie ma reguły. Opisana tu aktywność to rutynowa czynność. Ja odbieram to bardziej jako zabawę połączoną z rozładowaniem energii. Drapie, ucieka i chowa się przede mną kiedy próbuje ją „w tym stanie” złapać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.