Jak pomóc kotu zaaklimatyzować się w nowym domu?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

W poście „Kot i przeprowadzka do nowego mieszkania” pisałem już, że zmiana miejsca zamieszkania wcale nie musi być dla kota aż tak ogromnym przeżyciem, jakby się mogło wydawać. Wszystko zależy od osobniczych predyspozycji futrzaka. Oczywiście są koty, dla których przeprowadzka jest dużym stresem. Na szczęście istnieją sposoby, by pomóc kotu zaaklimatyzować się w nowym domu.

Zabierz meble ze starego mieszkania

W zaaklimatyzowaniu się w nowym domu pomóc mogą kotu meble z dawnego mieszkania. Zwłaszcza te, na których sypiał, jak łóżka, kanapy, fotele itp. Chodzi o to, że są one przesiąknięte jego zapachem. I innymi woniami, którymi nasiąkały przez cały okres użytkowania, tworząc kompozycje zapachową doskonale kotu znaną.

Jak zapewne wiecie, w życiu naszych mruczących przyjaciół zapachy odgrywają ogromną rolę. Używają ich między innymi do oznacza swoich rewirów. W takim „wyperfumowanym” otoczeniu koty czują się po prostu bezpiecznie.

Przenosząc stare meble do nowego mieszkania tworzymy pupilowi środowisko wypełnione znajomymi zapachami. Oczywiście środowisko zapachowe nowego mieszkania nie jest dokładnie takie same jak starego. Woń domu tworzą również zapachy ścian, podłogi, zapachu dolatujące z kanalizacji i z zewnątrz przez okna i drzwi wejściowe.

Tak czy inaczej, im więcej starego wyposażenia mieszkania zabierzecie ze sobą przy przeprowadzce, tym bardziej pomożecie Waszemu kotu w aklimatyzacji na nowym miejscu.

Zabierz stare kocie akcesoria

Na szczęście dla futrzaków, przeprowadzając się zwykle zabieramy meble. Ale jeśli tak się nie stanie, postarajmy się wziąć ze sobą jak najwięcej innych rzeczy, które mogą być przesiąknięte zapachem kota. Przede wszystkim mam tu na myśli kocie legowiska i inne kocie akcesoria. Jeśli planujemy wymienić je na nowe, które bardziej będą pasować do nowego mieszkania, zróbmy to dopiero wtedy, gdy nasz kot zaaklimatyzuje się już w nowym domu.

Zastosuj kocie feromony

Niezależnie od tego, czy przewieziemy nowe meble czy nie, by pomóc kotu zaaklimatyzować się w nowym mieszkaniu możemy użyć kocich feromonów. Właśnie ich bowiem nasze futrzaki używają do znakowania swojego rewiru.

Feromony są substancjami zapachowymi, które wytwarzane są przez specjalne gruczoły i spełniają ważną rolę w życiu kotów. Istnieje kilka ich rodzajów. Na przykład te, które produkowane są przez gruczoły policzkowe wpływają uspakajająco na futrzaki.

W handlu znaleźć możemy syntetyczne kocie feromony policzkowe. Rozpylając je w pomieszczeniach mieszkania, stworzymy przyjazne dla kota środowisko zapachowe.

Uczciwie muszę przyznać, że sam nigdy nie stosowałem kocich feromonów. Z relacji znajomych kociarzy wiem jednak, że działają. Spotkałem się jednak z opinią, iż ich skuteczność porównać można do efektu placebo, choć może nie jest to trafne porównanie. Chodzi o to, że przekonanie o skuteczności tych preparatów uspokaja opiekunów futrzaków, którzy stają się bardziej wyluzowani. To z kolei wpływa uspakajająco na zwierzęta.

Ogranicz przestrzeń życiową kota w pierwszych dniach po przeprowadzce

W przypadku bardzo nerwowych osobników, przez kilka pierwszych dni w nowym domu najlepiej ograniczyć kotom przestrzeń życiową do jednego pokoju – oczywiście tego, w którym i my spędzamy dużo czasu.

Powinniśmy zadbać o to, by w pokoju tym nie były żadnych kryjówek, z których trudno jest wyciągnąć wystraszonego zwierzaka: nie pozwólmy naszemu pupilowi schować się za szafkami lub pod szafkami itd. W skrajnych przypadkach bowiem, przerażony przeprowadzką futrzak może tam siedzieć przez kilka dni.

Stwórz kotu bezpieczne kryjówki

Oczywiście nie możemy pozbawić pupila wszelkich kryjówek. Wręcz przeciwnie! Dowiedziono bowiem doświadczalnie, że zwierzęta, które mogą się gdzieś schować, szybciej aklimatyzują się w nowym miejscu. Takim schronieniem może być nawet zwykłe kartonowe pudło, które koty – jak wiemy – uwielbiają, albo specjalne kocie budki ze sklepu zoologicznego.

Najlepiej jeśli będzie to coś, co koty znają z poprzedniego mieszkania. Polecam zakupić taką budkę na jakiś czas przed przeprowadzką, by nasz pupil zdążył się do niej przyzwyczaić i oznaczyć ją własnym zapachem.

Nie zostawiaj kota samego przez pierwsze dni po przeprowadzce

Jeśli jest to możliwe, przez kilka pierwszych dni najlepiej nie zostawiać kota samego w nowym domu. Nasza obecności bowiem doda mu pewności siebie – szczególnie gdy jest z nami mocno związany emocjonalnie. Dotyczy to między innymi przedstawicieli takich ras, jak koty rosyjskie niebieskie lub sfinksy.

Najlepiej byłoby przypilnować pupila co najmniej przez pierwszy tydzień. Rozumiem jednak, że może być to trudne – nie zawsze możemy wziąć urlop na tę okoliczności. W takiej sytuacji postarajmy się przynajmniej zaplanować przeprowadzkę na piątek i posiedzieć z kotem przez weekend.

Zachowuj się spokojnie

Wiem, że każda przeprowadzka jest również dla nas stresująca. Mimo wszystkim postarajmy się zachować spokój, gdyż nasze zdenerwowanie negatywnie wpływa na naszego pupila. Zachowując spokój, przekazujemy mu informację, że nie ma powodów do obaw. W zachowaniu zimniej krwi pomoże nam dobra organizacja przeprowadzki z kotem – ale o tym może w innym poście.

Tekst Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.