Ilość zjadanej przez kota karmy a jej jakość

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na pewną ciekawą kwestię. Czy istnieje związek między smakowitością karmy a jej jakością? Czy dobra karma dla kota to ta, którą futrzaki pochłaniają w ogromnych ilościach? A może jest odwrotnie? Może im lepszej jakości wyrób, tym zwierzęta jedzą go mniej?

Czy smaczna karma dla kota zawsze jest dobrej jakości?

Często chyba myślimy, iż jeśli karma naszemu futrzakowi smakuje to musi być dobra. Smakowitość i wysoka jakość to jakże często dla nas synonimy!

Dlaczego tak uważamy, mogę się tylko domyślać. Wiem jednak na pewno, że smakowitość karmy dla kotów nie zawsze towarzyszy jakości. Nawet do kiepskiego produktu można dodać odpowiednie substancje smakowe, które uczynią go atrakcyjnym dla naszych mruczących podopiecznych.

Z drugiej strony jednak, ważnym jest, by karma dla kotów była smaczna. Albowiem nawet najlepsza jakość produktu nie zda się na nic, jeśli futrzaki nie będą chciały go jeść!

(A nie chodzi przy tym tylko o smak, ale też i o zapach produktu. U naszych pupili bowiem, zmysł smaku jest ściśle związany ze zmysłem węchu. Tak więc, by karma była chętnie jedzona musi cechować się również atrakcyjnym zapachem.)

Ilość zjadanej karmy przez kota nie koniecznie oznacza, że jest ona dobrej jakości?

Powiem więcej, smakowitość karmy dla kota wcale nie musi oznaczać, że zwierzak będzie pochłaniał ją w ogromnych ilości. A więc ilość zjadanego przez kota pokarmu nie świadczy o jego jakości! Doszedłem do takiego wniosku na podstawie własnej praktyki; przez wiele lat żywiąc własne futrzaki.

Podawałem swoim zwierzakom różne karmy dla kotów. Również te, których jakość budzić może słuszne wątpliwości, co wynikało po prosu z braku doświadczenia (z czasem nauczyłem się rozpoznać wartościowe wyroby i zdobyłem wiedzę na temat rzeczywistych potrzeb żywieniowych kotów). Dzięki temu jednak miałem możliwość zauważyć, że im lepszej jakości jest karma, tym zwykle mniejsze ilości jej koty zjadają.

Pisząc o jakości karmy dla kota, mam oczywiście na myśli jej skład. Wartościowy produkt to taki, który zawiera duże ilości mięsa i innych surowców pochodzenia zwierzęcego, a niewielkie ilości składników pochodzenia roślinnego, a zwłaszcza zboża. Kiepska karma dla kota zawiera niewielkie ilości wartościowego białka zwierzęcego, ale dużo „wypełniaczy”, które mają dla naszych futrzaków niewielką wartość odżywczą.

Mogę się oczywiście mylić, ale uważam, że w dużej mierze właśnie to wpływa na ilość zjadanego przez kota pokarmu. Dobrej jakości produkt, który jest bogaty w łatwo przyswajalne białko zwierzęce szybko zaspokaja zwierzęce zapotrzebowanie na pokarm. Niskiej jakości karma dla kota, zawierająca wiele bezwartościowych dla futrzaka substancji pokarmowych, po prostu przelatuje przez koci układ trawienny.

Aby zaspokoić swoje potrzeby pokarmowe, kot otrzymujący taką mało odżywczą dla niego karmę, musi jej zjeść odpowiednio dużo. Więcej niż pokarmu, który jest bogaty w składniki odżywcze ważne dla niego – do których pobierania jest ewolucyjnie przystosowany.

Wysokiej jakości karmy kot może zjeść relatywnie mniej niż słabej, by się najeść. Rozumowanie to wydaje się całkiem trafne, jak sądzicie?

A zatem: brak apetytu, a może po prostu dobra karma dla kota?

Kot, który zaczął mniej jeść wcale nie musiał więc stracić apetyt, np. z powodu choroby. Może zjadać relatywnie mniej, ponieważ nareszcie otrzymuje odpowiednią karmę. Skąd jednak mamy wiedzieć, że tak jest naprawdę? Istnieją pewne poszlaki, które na to wskazują:

  • Nasz pupil je karmę; w mniejszych ilościach, ale jednak ją je. Futrzaki, którym karma nie smakuje, zwykle w ogóle nie chcą jej tknąć.
  • Zwierzak sprawia wrażenie najedzonego. Nie żebrze, nie stoi nad miską w oczekiwaniu na to, że w magiczny sposób pojawi się w niej coś innego.
  • Kot jest w dobrej kondycji. Może tracić na wadze, jeśli jest otyły, ale gdy jego waga jest w normie, utrzymuje ją.
  • Zmniejszenie ilości pobieranego pokarmu nastąpiło po zmianie diety.
  • Karma, którą zaczęliśmy kotu ma odpowiedni dla niego skład.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.