Czy koty się strzyże?

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na:

Czy koty się strzyże? Czy można to robić? A może trzeba? Pytanie może wydać Wam się zaskakujące. Podobno jednak nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi, a takiej tu nie znajdziecie. (Oczywiście mówić będziemy o kotach długowłosych, ponieważ to ich zagadnienie to dotyczy – nie słyszałem, by ktoś strzygł futrzaka krótkowłosego).

Czy koty trzeba strzyc?

Czy koty trzeba strzyc? Nie nie trzeba! Przede wszystkim nie przewiduje tego żaden znany mi standard kotów rasowych. (Standard, czyli opis idealnego osobnika danej kociej rasy.) W przeciwieństwie do psów, gdzie w przypadku wielu ras wręcz wymaga się odpowiedniego strzyżenia, by można było zaprezentować zwierzaka na wystawie. W przypadku kotów taki zabieg równać się może dyskwalifikacji.

Czy koty można strzyc?

Czy koty można strzyc? Teoretycznie tak, tylko po co? Niektórzy właściciele strzygą swoje długowłose futrzaki wiosną, ponieważ nie chcą, by ich pupilom było w lecie gorąco w długim futrze. Myślę jednak, że i bez tego zabiegu zwierzęta nie cierpią w lecie. Zupełnie natomiast nie rozumiem tego, że ktoś strzyże kota, ponieważ nie chce mu się czesać pupila. Jeśli nie mam cierpliwości do pielęgnacji długiej kociej szaty, wybieram zwierzaka o krótkiej sierści.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Pixabay.com

O autorze

Jacek P. Narożniak

Autor tej strony - Wielbiciel i wieloletni hodowca kotów oraz koci behawiorysta. Miłość do kotów często łączy z pracą. Jego artykuły o kotach publikowane są na wielu stronach internetowych. Współpracował między innymi z nieistniejącym już magazynem KOT, przez cały okres jego wydawania.

Blue_Bis Baner

2 Odpowiedzi do “Czy koty się strzyże?”

  1. Może ktoś mi poradzi co mam robić, żeby futro mojego maine coona się nie kołtuniło? Wyczesuję kilka razy w tygodniu , a często zdarza się , że na portkach i na brzuchu powstają kołtuny. Najczęściej wycinam, ale kiedy zauważyłam początki na boku to nie zdecydowałam się na wycięcie , ale , prawdę mówiąc, na raty wydarłam .
    Nie było to przyjemne dla obu stron. Może ktoś zna sposób? Mój wet jest taki zapracowany, że nie mam sumienia stresować zwierzaka 2-godzinnym czekaniem.

  2. No to ja polecam swojego długowłosego, którego cierpliwość można liczyć w sekundach, a najlepiej do 10. Potem zaczyna się walka o każdy niewyczesany włos. Żaden fryzjer koci nie dał rady, a weterynarz zaleca zostawić, by zwierzaka nie stresować. Jestem jego trzecim właścicielem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.